Skrzydłowy Lecha Poznań, Lusi Palma zagrał swój 36 w reprezentacji Hondurasu. Drużyna narodowa, w której regularnie gra zawodnik Kolejorza, przegrała z Surinamem 2:3, a piłkarz Niebiesko-Białych miał udział przy dwóch golach.
Honduras w sobotę nad ranem czasu polskiego rozpoczął walkę w dywizji A w Lidze Narodów CONCACAF. I rozpoczął tę edycję rozgrywek dosyć nieszczęśliwie, bo od przegranej. Starcie z Surinamem zakończyło się porażką 2:3, a udział przy pierwszym golu dla Hondurasu miał gracz Kolejorza, Luis Palma, który asystował przy trafieniu Derecka Moncada. Dla skrzydłowego Lecha Poznań był to 36 mecz w narodowych barwach, a jego bilans wynosi siedem goli i dwanaście kluczowych podań. To niestety nie były jedyne liczby w wykonaniu pomocnika Niebiesko-Białych. Niestety, bo ostatnie trafienie dla Surinamu zostało zaliczone jako bramka samobójcza Palmy.
Honduras musi więc odrabiać straty, bo na razie zajmuje przedostatnie miejsce w grupie B, a w trakcie tej przerwy reprezentacyjnej zmierzy się jeszcze z Jamajką (29 września, 2:00, Kingston), Martyniką (3 października, 2:00, Fort-de-France) i ponownie Jamajką (6 października, 4:00, Tegucigalpa).
Śląsk Wrocław
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera