2020-06-23 12:22 Adrian Gałuszka , fot. Przemysław Szyszka

Przekuć niepowodzenie w pozytywną złość

Porażką 2:3 poniesioną w meczu 27. kolejki drugiej ligi z Widzewem Łódź rezerwy Lecha Poznań zakończyły serię dwunastu spotkań bez przegranej. Teraz jednak niebiesko-biali koncentrują się tylko i wyłącznie nad tym, co przed nimi. - Przed tym zespołem teraz wielki egzamin. Wszyscy musimy pokazać drużynę, i chłopaki, którzy schodzą z "jedynki", i ci z rezerw, będziemy w tym razem - podkreśla wychowanek Kolejorza, Mateusz Skrzypczak.  

Szczęśliwa passa została przerwana, ale nie oznacza to załamania rąk - tak można było interpretować słowa piłkarzy drugiego zespołu niebiesko-białych już krótko po zakończeniu niedzielnego spotkania. Morale mogły ulec pogorszeniu ze względu na okoliczności pierwszej od października przegranej, ale młodzi lechici szybko wybiegali myślą w przyszłość. Przed nimi jeszcze siedem kolejek, podczas których mogą bez problemu wydostać się ze strefy spadkowej. Na zagrożonym miejscu znaleźli się pierwszy raz od samego początku rozgrywek, a do tego mają tyle samo punktów co zajmujące bezpieczne lokaty Stal Stalowa Wola i Znicz Pruszków.

Nastroje w szeregach rezerw Kolejorza pozostają więc bojowe. - Ta porażka może nas boleć, ale tylko w naszych głowach już to, czy przekujemy to w kolejnych spotkaniach w pozytywną złość. Czy za wszelką cenę będziemy chcieli sięgnąć po zwycięstwo. Bo w niedzielę nie straciliśmy jednego punktu, a wszystkie trzy. Takie mieliśmy poczucie, że taki mecz prowadząc 2:0 musieliśmy wygrać, nieważne jak - tłumaczy Skrzypczak.

Po raz kolejny, bo już ósmy druga drużyna Lecha wychodziła na prowadzenie, ale mimo to nie zdołała sięgnąć po wygraną. Zabrakło wyrachowania w kluczowych momentach, takich jak przed zejściem na przerwę przy wyniku 2:0, kiedy goście stracili bramkę kontaktową. Problem leżał jednak także w wymianie ciosów, w jaką wdali się na początku drugiej połowy. A w takiej grze przecież nie są najmocniejsi. - Wtedy powinniśmy pokazać mądrość, przytrzymać piłkę na połowie przeciwnika. Na boisku był kocioł, Widzew tego chciał, po to nas naciskał - zdaje sobie sprawę z tego 19-latek.

Sytuacja w tabeli na ten moment jeszcze nie powoduje paniki. Najważniejsze w opinii poznaniaka pozostaną zaufanie do własnych umiejętności i wiara w kolegów z drużyny. - Musimy wierzyć cały czas w siebie. Nie możemy się poddać po takim meczu, jesteśmy w Lechu Poznań. Każdy z nas czuje, że ta przegrana leży po naszej stronie, rywal nas nie przewyższał. Zrobimy wszystko, żeby w kolejnych meczach przede wszystkim ten wynik był już lepszy - podsumowuje pomocnik, który w tym rozegrał łącznie w 16 meczów we wszystkich rozgrywkach.

Następne mecze

Czwartek 01.10 godz.19:00
Royal Charleroi SC
vs |
Lech Poznań
Niedziela 04.10 godz.17:30
Piast Gliwice
vs |
Lech Poznań

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel. 602-368-268 (10:00-17:00)
tel. 602-368-369 (10:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij