Hiszpański trener z przeszłością w La Masii oraz Ligue 1, czeski snajper czy perspektywiczny ofensywny pomocnik. Przedstawiamy sylwetki wybranych postaci Bayeru 04 Leverkusen, z którym Lech Poznań powalczy w czwartek o pierwszej punkty w tej edycji Ligi Europy.
Pracę w roli trenera Hiszpan zaczynał w bardzo młodym wieku, bo mając zaledwie szesnaście lat. Przez dziesięć sezonów funkcjonował w mniejszym katalońskim klubie EC Granollers, ale już w kolejnych etapach kariery zbierał szkoleniowy szlif w akademiach Espanyolu i słynnej La Masii, czyli szkole piłkarskiej FC Barcelony. Jego szlak wiódł następnie przez juniorską ekipę Al.-Rayyan oraz młodzieżową reprezentację Kuwejtu do lat 20. Od grudnia 2022 roku zasilił sztab francuskiej Tuluzy, by po parunastu miesiącach objąć ten zespół już w roli pierwszego szkoleniowca. W mieście położonym nad Garonną dał się poznać jako strateg umiejętnie dostosowujący taktykę pod przeciwnika, ale i mocno inspirujący się pomysłami Pepa Guardioli. Ustabilizował pozycję Toulouse, pokazał z nim z niezłej strony w Lidze Europy, a po trzech sezonach spędzonych we Francji sięgnął po niego Bayer Leverkusen. Za naszą zachodnią granicą przywitał się z Bundesligą dotkliwą porażką z beniaminkiem, Elversbergiem, ale z czasem dostrzeżono w jego drużynie coraz lepszą organizację gry oraz dużo pozytywnych akcentów w ofensywie. Martinez podąża obraną przez siebie drogą, a jego konsekwencja zaczyna przynosić owoce, dzięki czemu zdobywa stopniowe uznanie w niemieckich mediach.
W tym sezonie w Bundeslidze jest najskuteczniejszy, mając na koncie pięć goli po pięciu kolejkach. To oczywiście stosunkowo niewielki wycinek czasowy, ale w trakcie swojej bogatej kariery czeski napastnik zdążył potwierdzić, że posiada duże pojęcie o zdobywaniu bramek. Na szerokie wody wypłynął w barwach rodzimego Bohemians Praga, z którego trafił latem 2016 roku do włoskiej Sampdorii. W premierowych rozgrywkach w Serie A pokonał bramkarzy rywali 11 razy, dokładając do tego cztery asysty i zapracował na transfer do Romy. W stolicy tak świetnie już nie było, ale wypożyczenie do RB Lipsk okazało się dla niego już bardziej udane. Po jego zakończeniu pozostał na niemieckich boiskach, na których występuje w Bayerze nieprzerwanie od sześciu lat. Dla Aptekarzy strzelił 109 goli w 217 spotkaniach i bezsprzecznie cieszy się mianem jednego z liderów naszych czwartkowych gości. Schick to także legenda swojej reprezentacji, dla której zanotował 26 trafień, a największy popis na międzynarodowej arenie dał przy okazji EURO 2020. Na mistrzostwa Starego Kontynentu cieszył się z pięciu bramek, które dały mu tytuł króla strzelców całego turnieju ex aequo z Cristiano Ronaldo.
Sprowadzony pod koniec stycznia 2020 roku z Vitorii Guimaraes stoper pochodzi z Burkina Faso, a swoją pozycję w europejskim futbolu budował konsekwentnie na przestrzeni ostatnich lat. Z obiecującego zawodnika stał się w tym czasie absolutną opoką defensywy Bayeru, imponuje nie tylko warunkami fizycznymi, ale także dużym spokojem oraz pewnością w rozegraniu. Pełni funkcję kapitana nadchodzącego rywala Kolejorza i cieszy się bezgranicznym zaufaniem trenera Martineza, podobnie zresztą jak jego poprzedników, którzy opierali swoją linię obrony na tym piłkarzu. Jego atuty defensywne są niepodważalne, ale z pewnością Lechici będą musieli mieć na niego oko także przy okazji chociażby stałych fragmentów gry. 27-latek zakończył minioną kampanię w Bundeslidze z pięcioma trafieniami i trzema asystami.
Mający algierskie korzenie, ale urodzony w Berlinie ofensywny pomocnik to jest z najbardziej perspektywicznych graczy w szeregach gości z Niemiec. Nie oznacza to jednak, że już obecnie nie ma dużego wpływu na poczynania swojej ekipy. Wystarczy napisać, że w swoim debiutanckim sezonie ligowym po transferze z Herthy BSC zdążył strzelić trzy gole oraz dołożyć pięć ostatnich podań. Swój potencjał potwierdza także w minionych tygodniach. A do jego największych atutów zalicza się technikę oraz skuteczność w pojedynkach z rywalami. Świetnie porusza się między liniami, cały czas chce pozostawać pod grą, a akcję swojej ekipy potrafi przyspieszyć niekonwencjonalnym podaniem. Mimo młodego wieku posiada już też niemałe doświadczenie na arenie międzynarodowej. Dla reprezentacji Algierii wystąpił 24 razy, natomiast w Lidze Mistrzów zdążył zagrać już w dwunastu meczach.
Żeby wspomniany wyżej Maza mógł pięknie grać na fortepianie, jego koledzy muszą ten instrument z powodzeniem nosić. W tym aspekcie Bayer może liczyć na Andricha jak na mało kogo, bo to piłkarz, którego cechuje konsekwencja, regularność i stabilność. Jego droga na szczyt Bundesligi wiodła przez wiele lat przez niższe ligi, ale po udanym pobycie na zapleczu w Heidenheim w sezonie 2018/19 sięgnął po niego rywalizujący na najwyższym szczeblu Union Berlin. W stolicy spędził dwa lata, po których przyszedł czas na kolejny krok w postaci transferu do Bayeru. W barwach Aptekarzy dorobił się miana lidera drugiej linii, odpowiadając za organizację gry, zabezpieczenie obrony oraz nadawanie tempa boiskowym poczynaniom swojego zespołu. Doceniali go także selekcjonerzy reprezentacji Niemiec, wraz z którą wziął udział w Mistrzostwach Europy przed dwoma laty. Po raz ostatni zagrał w kadrze jednak ubiegłej jesieni, pojawiając się na boisku w ramach eliminacji do tegorocznego mundialu.
Zapisz się do newslettera