- Jesteśmy silniejsi, niż przed dwoma miesiącami i chcemy iść dalej w obranym kierunku. Wygraliśmy sześć meczów z siedmiu ostatnich w lidze i mam wysokie oczekiwania względem końcówki sezonu - zapowiada trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen. Szkoleniowiec mistrzów Polski spotkał się w czwartkowy poranek z przedstawicielami mediów i wypowiedział się na temat wielu kwestii związanych z nadchodzącym spotkaniem z Jagiellonią Białystok.
- Wykorzystaliśmy ten czas na złapanie oddechu, w zeszłym tygodniu poza poniedziałkiem nie trenowaliśmy, a do pracy wróciliśmy na początku tego mikrocyklu. Na czwartkowych zajęciach będziemy już w komplecie i to będzie pierwszy dzień, kiedy mam do dyspozycji wszystkich swoich piłkarzy. Nie rozgrywaliśmy w tym czasie żadnych meczów kontrolnych, stwierdziliśmy, że nasi zawodnicy mają już w nogach dużą liczbę spotkań.
- Antonio Milić i Daniel Håkans będą gotowi na sobotni mecz, z Filipem Jagiełło wciąż mamy znak zapytania. Decyzję podejmiemy bliżej spotkania, na razie pozostaje w treningu z drużyną. Radek Murawski potrzebuje jeszcze trochę czasu, ale widzimy w jego stanie zdrowia progres. Jeszcze nie weźmie udziału w meczu drugiej drużyny, jest jednak coraz bliżej tego kroku.
- Zawsze chcemy posiadać piłkę tak często, jak to możliwe i kontrolować mecze w taki sposób. Wiemy jednak, że mierzymy się z dobrą drużyną, która także czuje się dobrze z piłką przy nodze. Niedawne spotkanie z Szachtarem pokazało, że nie zawsze będziemy mieć wyższe posiadanie od rywala, ale spodziewam się, że tutaj będziemy do tego dążyć. Biorąc pod uwagę defensywę, chcemy naciskać na przeciwnika w chwilach, gdy ten buduje swoje akcje od tyłu, ale czasem nieuniknione jest, by bronić nieco niżej. Konieczne będzie znalezienie balansu między tymi rozwiązaniami.
- Rywale zaczęli mieć swoje problemy już przed odpadnięciem z Ligi Konferencji, ale teraz nie odgrywa to większej roli. Oczekuję po nich nowej energii po przerwie reprezentacyjnej, na pewno dobrze wykorzystali ten okres i na odpoczynek, i na trening mający na celu jak najlepsze przygotowanie do tego spotkania. To oczywiście będzie ważne starcie, ale to samo można powiedzieć o każdym z tych, które przed nami.
- Jesteśmy silniejsi, niż przed dwoma miesiącami i chcemy iść dalej w obranym kierunku. Wygraliśmy sześć meczów z siedmiu ostatnich w lidze i mam wysokie oczekiwania względem końcówki sezonu. Pozostało nam osiem spotkań i spodziewam się, że postawimy w nich twarde warunki każdemu z rywali. Jesteśmy liderem, więc wydaje mi się, że powinniśmy kontynuować postawę z poprzednich tygodni, nie potrzebujemy zbyt wielu dużych zmian. Drużyna, która wykaże się największą stabilizacją na finiszu rozgrywek wygra mistrzostwo. W ubiegłym sezonie nasze położenie było trudniejsze na tym etapie, a mimo to sięgnęliśmy po tytuł. Nic więc nie jest jeszcze przesądzone i mowa tu o wszystkich zespołach naszej ligi.
- Dla mnie jego niedawne słowa nie stanowiły jakiejś wielkiej sprawy. Pozostaje zawodnikiem Celtiku, musi być więc w pewnym znaczeniu mu lojalny. Co się dla mnie liczy to to, by dawał z siebie wszystko, by nam pomagać. Na decyzje odnośnie jego przyszłości przyjdzie jeszcze czas i moim zdaniem także w Poznaniu jest dość szczęśliwy. Nikt z nas jednak nie wie, co wydarzy się latem. Wiemy za to, że pozostanie u nas przez najbliższe osiem meczów i możemy na niego liczyć.
Jagiellonia Białystok
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera