Pierwszy gwizdek meczu pomiędzy Lechem Poznań a Jagiellonią Białystok wybrzmi w sobotę, 4 kwietnia o 20:15. Sprawdźmy, co słychać u naszego rywala z Podlasia.
W sobotni wieczór na Chorten Arenie w Białymstoku dojdzie do 51. ligowego meczu pomiędzy obiema drużynami. Bilans tych starć wypada na korzyść dla Kolejorza i wynosi dwadzieścia trzy zwycięstwa, dziewięć remisów oraz osiemnaście porażek Niebiesko-Białych. Liczba bramek również jest po naszej stronie - lechici w historii ligowych potyczek obu ekip strzelili 96 goli, tracąc ich przy tym 60.
Jagiellonia ma za sobą nienajlepsze tygodnie. Ekipa z Podlasia nie wygrała pięciu ligoeych ostatnich starć, jednak nadal znajduje się w czubie ligowej tabeli i ma realne szanse na drugie w hisotiri klubu mistrzostwo Polski. Zawodnicy prowadzeni przez trenera Adriana Siemieńca przed ostatnią fazą sezonu zajmują bowiem 3. miejsce i tracą zaledwie trzy punkty do Kolejorza.
W sobotę w Białystoku zapowiada się więc naprawdę ciekawe starcie, a jego zwycięzca będzie miał lepszy bilans meczów bezpośrednich, bo przypomnijmy, że w Poznaniu padł remis 2:2, a na listę strzelców wpisali się Leo Bengtsoon oraz Mikael Ishak dla gospodarzy i Jesus Imaz oraz Oskar Pietuszewski dla Jagiellonii. Tego ostatniego z graczy nie zobaczymy w najbliższym pojedynku, bowiem zimą zamienił Podlasie na FC Porto, gdzie gra m.in. z wychowankiem Kolejorza Janem Bednarkiem.
Przed Lechitami wymagające więc zadanie, by z Białegostoku przywieźć do Poznania komplet punktów. Jagiellonia wygrała u siebie siedem spotkań, dwa zremisowała i w czterech okazała się gorsza od swojego rywala, a ich domowy bilans bramek to 29 do 20. Warto tutaj również podkreślić, że obie ekipy na początku 2026 roku rywalizowały jeszcze w Lidze Konferencji. Zespół z Podlasia odpadł po wyrównanym dwumeczu z ACF Fiorentiną w 1/16 finału tych europejskich rozgrywek (ostateczny wynik to 4:5), z kolei Niebiesko-Biali okazali się nieznacznie gorsi od Szachtara Donieck na kolejnym etapie rywalizacji (wynik dwumeczu 3:4).
Jeszcze krótko o sytuacji kadrowej rywali, bo możemy spodziewać się kilku nieobecności. Trener Siemieniec w spotkaniu z Kolejorzem nie będzie mógł skorzystać z czterech zawodników. Leon Flach boryka się z urazem stawu skokowego i jego powrót do zespołu planowany jest pod koniec kwietnia. Kamil Jóźwiak musiał przejść operację przepukliny pachwinowej i możliwe, że w tym sezonie już nie zagra, z kolei Apostolos Konstantopoulos niedawno miał wycinany wyrostek robaczkowy i jest w trakcie powrotu do formy.
Nieobecni: Kamil Jóźwiak, Leon Flach, Miłosz Piekutowski, Apostolos Konstantopoulos
Występ pod znakiem zapytania: Dusan Stojinović
Pauzujący: brak
P, P, P, R / 1:2, 1:2, 0:3, 2:2
Jagiellonia Białystok
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera