2026-11-07 15:55 Maciej Henszel , fot. Maciej Opala

Zagłębie świadkiem koronacji mistrza

Tak się złożyło, że Zagłębie Lubin w XXI wieku dwukrotnie było świadkiem mistrzowskiej fety na Enea Stadionie przy Bułgarskiej. Przed kolejnym meczem tych drużyny przywołajmy te wspomnienia - z 2010 roku, kiedy Lech Poznań potrzebował w ostatniej kolejce wygranej, żeby przypieczętować tytuł, a także 2022, wtedy wynik już nie miał znaczenia, wszyscy czekali tylko na świętowanie.

W tym pierwszym przypadku posłużmy się krótkim wspomnieniem z książki Macieja Henszel "Lech od kulis, Dziesięciokrotni mistrzowie". Przypomnijmy, że jesteśmy w sezonie 2009/2010, w przedostatniej kolejce nastąpił przewrót w tabeli, na czoło wyskoczył Kolejorz. Potrzebował jednak 15 maja wygranej nad Miedziowymi, żeby wywalczyć szóstego majstra.

Prezesie, zadanie wykonane!

Lech nie mógł już tego zepsuć i nie zepsuł. Przy Bułgarskiej dostępne były tylko dwie trybuny za bramkami. Oczywiście wypełniły się szczelnie kibicami podczas starcia z Zagłębiem Lubin. Kolejorz wygrał 2:0, pierwszy gol był samobójczy, drugiego, pożegnalnego w Lechu wbił nie kto inny, jak Robert Lewandowski. Wtedy już rozpoczęło się świętowanie, mimo że do końca wciąż było pół godziny. Dominowało hasło: - To nic, że długi był marsz, bo przecież wyszło aż 17 lat czekania. - Mistrz powrócił, ma się zdrów - wielki transparent o takiej treści został wywieszony w Kotle.

- Panie prezesie, zadanie zostało wykonane - to były pierwsze słowa trenera Zielińskiego do właściciela klubu, Jacka Rutkowskiego, kiedy obaj na murawie świętowali. Przytoczmy fragment relacji z Przeglądu Sportowego:

- Zostań z nami! - skandowali kibice w stronę Roberta Lewandowskiego. - Powalczmy razem o Ligę Mistrzów - transparent takiej treści ze zdjęciami Lewandowskiego i Sławomira Peszki wisiał z kolei na trybunach.

Zanim jednak piłkarze odkrytym autokarem pojechali na Stary Rynek, świętowali na stadionie. Wykonali też kilka rund honorowych. Zawodnicy paradowali z flagami swoich państw. Manuel Arboleda miał tradycyjnie przygotowaną okolicznościową koszulkę. A na niej zdanie "Dziękuję Jezus", pod spodem niebieskie serce, a w jego środku nazwa klubu, w którym gra. Na plecach natomiast imiona żony i dwójki dzieci.

Wszyscy kąpali się w szampanie, a trener Zieliński dodatkowo został wykąpany w... jacuzzi. Trafił tam, kiedy przyszedł z boiska do szatni. Wcześniej miał swój wielki moment, bo docenili go wreszcie fani i skandowali jego nazwisko.

Tytułu gratulował Kolejorzowi również Marek Bajor, choć były współpracownik Franciszka Smudy w Poznaniu ciekawie odpowiedział również na pytanie, czy także dołożył swoją cegiełkę do obecnego sukcesu? - Zabrakło nam trochę czasu. Gdybyśmy dostali jeszcze rok, to sądzę, że też byśmy dzisiaj świętowali. Zakotwiczyliśmy jednak w innym klubie. Większość z tych piłkarzy, którzy dziś grają w Lechu, ściągaliśmy do drużyny, pokazywaliśmy im, jaki futbol mają prezentować. Cieszę się, że to nie poszło na marne - opowiadał.

Bramkarz Krzysztof Kotorowski dzisiaj wspomina: - Mam porównanie, bo świętowałem Puchar Polski w 2004 roku i również jechaliśmy odkrytym autobusem na Stary Rynek. Teraz ludzi było bez wątpienia znaczniej więcej niż wtedy. No i sukces jest większy, a przez to lepiej smakuje. A do tego jeszcze spełniło się moje wielkie marzenie, bo jako Poznaniak zostałem mistrzem Polski z Lechem.

- Ile było osób? Ktoś mi powiedział, że mogło być nawet sto tysięcy! Coś niesamowitego - zachwycał się trener Zieliński. To prawda, na rynku nie można było szpilki wepchnąć. Kibice zajęli miejsca wszędzie - również na latarniach ulicznych i fontannach.

2022, czyli już wszystko jasne

Tyle fragmentu z książki. Z kolei 21 maja 2022 wszystko było gotowe do fety mistrzowskiej, bo tydzień wcześniej Niebiesko-Biali zapewnili sobie ósmy tytuł. Gospodarze zagrali w koszulkach, na których logotyp głównego sponsora został zastąpiony znakiem graficznym oznaczającym ósmy tytuł dla klubu. Z kolei rywale utworzyli szpaler dla wchodzących na murawę złotych medalistów. Wyjściowa jedenastka Lecha była mocno eksperymentalna. Szansę dostali piłkarze, którzy do tej pory grali nieco mniej. W 10. minucie prowadzenie dał Tomasz Kędziora, a w 38. podwyższył Alan Czerwiński. W drugiej połowie z rzutu karnego trafił Kacper Chodyna i skończyło się na wyniku 2:1 dla Kolejorza. Dodajmy, że w bramce lubinian wystąpił Jasmin Burić, który wcześniej dwukrotnie był mistrzem Polski z Lechem.

Jeśli na czymś zależało tego dnia graczom z Poznania, to na koronie króla strzelców dla Mikaela Ishaka. Szwed miał po 18 goli z Ivim Lopezem z Rakowa Częstochowa. Ostatecznie tytuł przypadł Hiszpanowi, który już w pierwszym kwadransie korespondencyjnej rywalizacji zdobył dwie bramki.

- Walczyliśmy przez cały rok dla tego dnia. Gratuluję Iviemu tytułu najlepszego strzelca ligi, cały czas kandyduję do jednego z najlepszych napastników ligi, mimo że nie udało mi się wywalczyć korony króla strzelców. Dla mnie najważniejsze jest jednak mistrzostwo Polski i jestem bardzo szczęśliwy, że go zdobyliśmy - podsumowywał Mikael Ishak.

- Bycie mistrzem Polski to niesamowite uczucie. Od początku miałem przekonanie, że uda nam się zrealizować ten cel. Kluczowy był ten zespół i jego szeroka kadra, ona pozwoliła nam zdobyć ten tytuł. Spędziłem tu siedem lat i jeszcze nie dochodzi do mnie, że już niedługo nie będę wchodził do tej szatni, nie ubiorę tej koszulki i nie zagram w meczu. Wyjątkowa chwila dla mnie - dodawał Jakub Kamiński, który odchodził do niemieckiego Wolfsburga.

Następne mecze

Niedziela 08.11 godz.20:15
Lech Poznań
vs |
Zagłębie Lubin
Niedziela 22.11 godz.14:45
GKS Katowice
vs |
Lech Poznań

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
Enea Stadion
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel.  61 886 30 30   (10:00-17:00)

Infolinia klubowa: Tel: 61 886 30 00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Korzystamy z plików cookies

Stosujemy pliki cookies, które są niezbędne do tego, aby osoby odwiedzające nasz serwis mogły korzystać z dostępnych usług i funkcjonalności. Używamy również plików cookies podmiotów trzecich, w tym plików analitycznych i reklamowych. Szczegołowe informacje dostępne są w "Polityce cookies". W celu zmiany ustawień należy skorzystać z opcji ZMIENIAM USTAWIENIA.

Akceptuję opcjonalne pliki cookies

Odrzucam opcjonalne pliki
cookies

Ustawienia prywatności

Niezbędne

Niezbędne pliki cookies umożliwiają prawidłowe wyświetlanie strony oraz korzystanie z podstawowych funkcji i usług dostępnych w serwisie. Ich stosowanie nie wymaga zgody użytkowników i nie można ich wyłączyć w ramach zarządzania ustawieniami cookies.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookies (w tym pliki mediów społecznościowych) umożliwiają prezentowanie informacji dostosowanych do preferencji użytkowników (na podstawie historii przeglądania oraz podejmowanych działań,w serwisie oraz w witrynach stron trzecich wyświetlane są reklamy). Dzięki nim możemy także mierzyć skuteczność kampanii reklamowych KKS Lech Poznań S.A. i naszych partnerów.

W każdej chwili możesz zmienić lub wycofać swoją zgodę za pomocą ustawień dostępnych w ustawieniach prywatności.

Analityczne

Reklamowe pliki cookies (w tym pliki mediów społecznościowych) umożliwiają prezentowanie informacji dostosowanych do preferencji użytkowników (na podstawie historii przeglądania oraz podejmowanych działań,w serwisie oraz w witrynach stron trzecich wyświetlane są reklamy). Dzięki nim możemy także mierzyć skuteczność kampanii reklamowych KKS Lech Poznań S.A. i naszych partnerów.

W każdej chwili możesz zmienić lub wycofać swoją zgodę za pomocą ustawień dostępnych w ustawieniach prywatności.

Zapisz moje wybory