Pierwszy gwizdek meczu pomiędzy Lechem Poznań a Radomiakiem wybrzmi w niedzielę, 20 września o 20:15. Sprawdźmy, co słychać u naszego rywala z Mazowsza.
- To ostatni mecz przed przerwą na kadrę i każdy zespół zrobi wszystko, żeby wygrać. Szczególnie u siebie. Nie patrzyłbym na Lecha pod kątem wyniku z Crystal Palace. My chcemy wygrać, oni też. My jesteśmy po porażce, oni też. Patrzę jednak przede wszystkim na nasz zespół i na to, jak będziemy chcieli zagrać. Nie przejmowałbym się zmęczeniem przeciwnika, bo Lech jest przyzwyczajony do gry co trzy, więc niedzielny mecz nie będzie dla nich problemem. Dodatkowo mają szeroką kadrę, więc w przypadku rotacji nie będzie spadku intensywności czy aktywności taktycznej. Nie szukam słabszych punktów u Lecha, chcę wzmocnić, to co u nas szwankowało - mówi trener Radomiaka, Rafał Grzyb.
43-latek przed dwoma tygodniami zastąpił Tomasza Kaczmarka na stanowisku pierwszego szkoleniowca. Grzyb jako piłkarz rozegrał ponad trzysta meczów w Ekstraklasie. Kilka razy był tymczasowym trenerem Jagiellonii Białystok, z którą był związany przez wiele lat - najpierw jako zawodnik, a do października 2025 roku jako członek sztabu szkoleniowego. Przed startem bieżącego sezonu pracę asystenta zaproponował mu Kaczmarek, który niedawno odszedł do Rakowa Częstochowa. Grzyb pracuje więc w końcu na własny rachunek - jako opiekun Radomiaka zadebiutował kilka dni temu przeciwko Piastowi Gliwice (0:2).
W niedzielny wieczór na Enea Stadionie dojdzie do 13. ligowego meczu pomiędzy obiema drużynami. Bilans tych starć jest na korzyść Kolejorza, bowiem wynosi sześć zwycięstw Niebiesko-Białych, jedną porażkę, a także pięć remisów. Liczba bramek również jest po naszej stronie - lechici w historii potyczek obu ekip w lidze strzelili 21 goli, tracąc przy tym jedenaście.
Ekipa z Mazowsza rozgrywa swój szósty sezon z rzędu w najwyższej klasie rozgrywkowej w kraju i aktualnie zajmuje czternaste miejsce, tracąc do Kolejorza osiem punktów. Patrząc na wyniki osiągane od początku sezonu, to wyraźnie widać, że lepiej radzą sobie w meczach rozgrywanych na swoim obiekcie, bowiem do tej pory przed własnymi kibicami zgarnęli siedem punktów - wygrane z Cracovią i Wieczystą (po 2:1) oraz remis z Zagłębiem Lubin (0:0).
Z kolei, jeśli chodzi o spotkania rozgrywane w delegacji, to do tej pory do Radomia przywieźli jeden punkt. I to całkiem niedawno, bo 5 wrześnie zremisowali bezbramkowo w Łodzi z miejscowym Widzewem. Poza tym ekipa prowadzona przez trenera Rafała Grzyba zanotowała dwie porażki, kiedy grali na stadionach swoich ligowych rywali. Z Legią stracili pięć goli, a spotkanie z GKS Katowice zakończyło się porażką 1:3. Wówczas jedynego gola dla Radomiaka strzelił Ibrahima Camará.
Jeśli chodzi o sytuację kadrową w drużynie z Mazowsza to w meczu z Lechem nie może zagrać trzech zawodników - Elves Balde, Conrado i Anastasios Donis wracają do zdrowia po urazach. Niepewny jest występ Rafała Wolskiego, który w starciu z Piastem Gliwice opuścił boisko w przerwie.
- Rafał Wolski rzeczywiście doznał ostatnio urazu, a jego sytuacja to takie 50 na 50 i do końca nie jesteśmy w stanie określić, czy w przypadku jego osoby występ nie stoi pod znakiem zapytania. Roberto Alves ostatnio miał kontuzję, ale jedzie już z nami do Poznania, z kolei Elves Balde zostaje w Radomiu, żeby bardziej indywidualnie popracować nad powrotem do odpowiedniej dyspozycji. Conrado cały czas jest out. Anastasios Donis również jest poza kadrą - wyjaśnia szkoleniowiec Radomiaka.
Nieobecni: Elves Balde, Conrado, Anastasios Donis
Występ pod znakiem zapytania: Rafał Wolski
Pauzujący: brak
P, R, W, R / 0:2, 0:0, 2:1, 0:0
Śląsk Wrocław
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera