Lech Poznań wygrał 1:0 z KÍ Klaksvík w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy. Tak to spotkanie skomentowali przedstawiciele Kolejorza.
- Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwe spotkanie, bo nasz rywal w swojej historii rozegrał już wiele takich meczów, więc mają spore doświadczenie. Nie byliśmy zaskoczeni ich pomysłem na to starcie. Myślę, że wykreowaliśmy sobie cztery duże szanse na zdobycie bramki, wykorzystaliśmy ostatecznie jedną. Nie jest to fantastyczny rezultat, ale nie jest też taki zły, bo daje nam jedną bramkę przewagi przed rewanżem. Z reguły lepiej radzisz sobie u siebie, a gorzej na wyjeździe, ale może teraz na Wyspach Owczych będzie nam paradoksalnie łatwiej, jeśli chodzi o dobry wynik.
- Rywale grali w bardzo niskiej obronie, nie spodziewaliśmy się, że aż tak to będzie wyglądało, że przyjadą i nie będą chcieli grać w piłkę. Myślę, że jak na takie ustawienie przeciwnika stworzyliśmy sobie dosyć sporą liczbę klarownych sytuacji, które powinniśmy zamienić na bramkę i ta przewaga przed drugim meczem powinna być trochę większa. W takich meczach czuje się jeszcze większą motywację, bo cały czas atakujesz, nie musisz za dużo bronić czy biegać za piłką. Gra się przyjemnie, choć po kolejnej niewykorzystanej sytuacji może dojść jakaś frustracja. Trzeba wtedy przede wszystkim zachować kontrolę. Niestety dzisiaj wpadła tylko jedna bramka.
- Mecz był bardzo trudny, pogoda nie była zbyt przyjemna do gry w piłkę, wszyscy to czuli. Rywale również postawili wysoko poprzeczkę, bronili nisko, ale bardzo dobrze. Stworzyliśmy sobie sporo sytuacji, ale nie mogliśmy ich wykorzystać, bramkarz zagrał niesamowite spotkanie. Wiemy o tym, że to jeszcze nie koniec. Jedziemy na Wyspy Owcze, żeby wygrać ponownie. Na wyjeździe musimy po prostu strzelić więcej goli, Klaksvik był dobrze ustawiony w defensywie, grał długimi piłkami i szukał swoich szans po stałych fragmentach. To jest ich styl, musimy się do tego zaadaptować i znaleźć na to sposób.
Lech Poznań
Piast Gliwice
KÍ Klaksvík
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera