Lech Poznań przegrał 0:4 z Bayerem 04 Leverkusen w meczu 2. kolejki fazy ligowej Ligi Europy. Tak to spotkanie skomentowali przedstawiciele Kolejorza.
- To był trudny mecz przeciwko bardziej dobrej drużynie. Byliśmy nerwowi w grze bez i z piłką. Tempo gry było o wiele wyższe niż to, do którego jesteśmy przyzwyczajeni w ekstraklasie. Bayer to topowa europejska drużyna i mieliśmy problemy, by odnaleźć swoją jakość. Zagraliśmy dla mecze w Lidze Europy, przegraliśmy oba po 0:4 i to dla nas nauka. Nie podobają nam się te wyniki i ktoś może powiedzieć, że nie nadajemy się do gry tutaj, ale ja tak nie uważam, bo musimy też spojrzeć na naszych rywali. To jedne z najlepszych drużyny w tych rozgrywkach i przeciwko nim możemy mieć problemy. Niestety kolejne dwa zespoły też będą blisko tego, ale postaramy się wygrać to najbliższe europejskie spotkanie.
Jeśli chodzi o Wojtka Mońkę, to jest to na razie trudne do określenia, bo skończyliśmy dopiero mecz. Moje przeczucia są takie, że to nie jest nic poważnego. Czy będzie gotowy na spotkanie z Koroną? Pewnie nie. Mam jednak nadzieję, że to nie jest nic poważnego. Poczuł coś w mięśniu, musieliśmy go zdjąć z boiska, bo nie chcemy mieć kolejnych kontuzji w zespole.
- Graliśmy z bardzo dobrą drużyną, było to czuć w każdym aspekcie gry. Czy mieliśmy piłkę, czy oni atakowali, było to widoczne. Bayer był zdecydowanie lepszy, wynik to pokazuje. Myślę, że mieliśmy swoje momenty, ale miałem takie wrażenie, że oni wszystko kontrolują. Byli też bardzo intensywni, cały czas szli pressingiem. Myślę, że była to jedna z najlepszych drużyn przeciwko której grałem w życiu.
- Myślę, że tutaj tak jak w meczu z Crystal Palace dało się odczuć różnicę jakości. Zwłaszcza po momentach finalizacji, w których przeciwnicy byli bardzo skuteczni – nam tego zabrakło. Podobnie jak w ostatnim meczu rywal wykorzystał nasze błędy. W sytuacjach, które wykreowali zawodnicy Bayeru mogliśmy się lepiej zachować. Wina leży też po naszej stronie, musimy teraz przeanalizowac sytuacje i w kolejnych spotkaniach postwić się rywolom.
Zapisz się do newslettera