Mija właśnie dziesięć lat od momentu, kiedy Legenda stanęła na Stacji Bułgarska. Lokomotywa Ty51-183 została przetransportowana pod Enea Stadion w nocy z 8 na 9 października 2016, a tydzień później przed meczem z Wisłą Kraków nastąpiła oficjalna prezentacja oraz chrzest.
Z tej okazji odświeżyliśmy peron, a także sam ważący 150 ton parowóz.
- Lokomotywa to symbol naszego kolejowego rodowodu. Świetnie została przyjęta ta inicjatywa, nasi kibice, zwłaszcza ci najmłodsi, chętnie odwiedzają to miejsce i robią pamiątkowe zdjęcia, a przed meczami to idealny punkt orientacyjny do spotkań. Na dziesiątą rocznicę odświeżyliśmy peron, a także sam parowóz. Za chwilę zaczną się prace, które mają na celu renowację elementów pozwalających stosować każdego dnia efekty wizualne, czyli dym oraz światła, o godzinie 19.22. I tutaj mały apel: dbajmy o nasze wspólne dobro i pilnujmy się wzajemnie, żeby miejsce wokół lokomotywy pozostawało w możliwie jak najlepszym stanie - mówi Wojciech Terpiłowski, szef działu marketingu wizerunkowego Lecha Poznań.
Historyczny parowóz wyprodukowany w Zakładach Cegielskiego pod osłoną nocy pokonał trasę ze stacji Poznań-Górczyn do miejsca docelowego, czyli na peron wybudowany tuż przed Enea Stadionem w nocy z 8 na 9 października 2016. Wydarzenie było transmitowane w Lech TV, a także na stronach sponsora lokomotywy - marki Lech Pils. Ta niecodzienna operacja przyciągnęła kibiców Kolejorza nie tylko przed ekrany telewizorów i komputerów. Na ulicach stolicy Wielkopolski kilkuset fanów z ogromną uwagą obserwowało godzinną podróż parowozu Ty51-183.
Oficjalna prezentacja odbyła się natomiast tydzień później, dokładnie 16 października przed meczem z Wisłą Kraków. - Dzisiejsze wydarzenie jest przepełnione symboliką - mówił prezes Kolejorza Karol Klimczak. - To historia samego parowozu Ty51-183 i tradycja prawie 95-letniego Lecha. 60 lat po zdarzeniach Poznańskiego Czerwca i dokładnie tyle samo od momentu wybudowania lokomotywy w zakładach Cegielskiego, ta trafia na Bułgarską. Z tego miejsca należy podziękować wszystkim zaangażowanym w całą inicjatywę, sponsorowi marce Lech Pils, pozostałym partnerom i firmom, których działania doprowadziły do tego, że od teraz każdy kibic Kolejorza, mieszkaniec Poznania, Wielkopolski i każdy nasz gość może podziwiać ten wspaniały symbol Lecha - podsumował.
W uroczystej ceremonii uczestniczył były maszynista lokomotywy, Zbigniew Dzielędziak. Dwukrotnie pojawił się na scenie, a tuż po oficjalnej prezentacji parowozu i chrzcie bojowym wszedł na niego i ze wzniesionym w górę szalem Kolejorza odśpiewał razem ze wszystkimi zgromadzonymi hymn klubu. Przedmeczowe spotkanie zakończyło się poczęstunkiem tortu przygotowanego przez poznańskiego cukiernika, Piotra Koperskiego. Ważące ponad 200 kilogramów dzieło powstawało trzy dni i zaimponowało praktycznie wszystkim. Tort miał wygląd lokomotywy.
Zapisz się do newslettera