2026-11-03 16:21 Maciej Henszel , fot. Przemysław Szyszka

Poznańsko-portugalskie boje pucharowe

SL Benfica będzie rywalem Lecha Poznań w 4. kolejce fazy ligowej Ligi Europy. Z tym klubem Kolejorz już rywalizował w europejskich pucharach, choć w niecodziennych okolicznościach, bo bez udziału publiczności ze względu na pandemię koronawirusa. Historia bojów poznańsko-portugalskich jest jednak bogatsza, obejmuje łącznie trzy dwumecze.

Do pierwszego doszło w sezonie 2010/2011, kiedy Lech po raz drugi w historii awansował do wiosennych gier pucharowych. Miał szansę być pierwszym polskim klubem od 20 lat, który wyeliminuje przeciwnika w drugiej części sezonu. Kolejorz trafił na portugalski klub SC Braga, a przygotowania odbywały się w cieniu decyzji UEFA, która pozwoliła sprzedać bilety na zaledwie 75 proc. pojemności stadionu przy Bułgarskiej.

Ówcześni Mistrzowie Polski wygrali u siebie 1:0, a gola strzelił niezawodny Artjoms Rudnevs. Odbyło się to w ekstremalnych okolicznościach pogody, bo przy mrozie i padającym śniegu, który pokrył murawę. - Muszę bardzo mocno podziękować Siergiejowi Kriwcowi, który zagrał do mnie wręcz wyśmienicie. Tak naprawdę nie pozostało mi nic innego, jak tylko pobiec i kopnąć do siatki. Na tym śniegu musiałem tylko uważać, żeby piłka mi nie uciekła - mówił Łotysz.

Na rewanż lechici wylecieli dzień wcześniej, bo dało im to okazję potrenowania w dobrych warunkach na zielonej nawierzchni. Trener Jose Bakero niesamowicie zaskoczył - jeśli nie nazwiskami piłkarzy, których wysłał do gry w podstawowym składzie, co dziwnym ustawieniem. Pokerowa zagrywka polegała na tym, że Rudnevs zaczął mecz w wyjściowym składzie na skrzydle, a Semir Štilić był wysuniętym napastnikiem! I to przy założeniu, że Kolejorz chciał grać z kontrataku. A Bośniak przecież nie jest zawodnikiem stworzonym do takiej gry. Na początku zresztą miał zresztą wymarzoną sytuację - nie trafił jednak w bramkę. Gospodarze przed przerwą wbili dwa gole i to w ostatecznym rozrachunku wynik 2:0 dał im awans, potem zresztą doszli aż do finału Ligi Europy. Poznaniacy mogli w końcówce wbić gola na wagę kolejnej rundy, ale raz piłka odbiła się od poprzeczki, innym razem minęła minimalnie cel.

Na kolejnego przeciwnika z Portugalii czekaliśmy 4,5 roku. Dwumecz z CF Os Belenenses odbył się w fazie grupowej Ligi Europy 2015/2016. Trener Maciej Skorża po Mistrzostwie Polski zaliczył falstart w lidze i stąd szefostwo klubu stało na stanowisku, że mimo awansu do LE, zespół powinien skupić się na krajowych rozgrywkach. Dlatego na początek z portugalskim Belenensen szkoleniowiec kilku podstawowych zawodników posadził na ławce rezerwowych. Chodziło głównie o tych, którzy mieli kłopoty z wytrzymaniem gry co trzy dni: Kaspera Hämäläinena, Szymona Pawłowskiego, Barry'ego Douglasa, czy Karola Linettego. Na dodatek Łukasz Trałka w pierwszej połowie doznał urazu kostki.

Bez optymalnego składu Kolejorz zagrał słaby mecz i nie wykorzystał szansy, jaką było pokonanie dość przeciętnego portugalskiego zespołu, który poziomem z pewnością nie dorównywał wielkim firmom z tego kraju - Benfice, Sportingowi czy FC Porto. Co ciekawe, zremisował też 0:0 w rewanżowym meczu w Lizbonie, notując z Belenenses rzadko spotykany bilans dwumeczu - 0:0. Oba kluby zresztą odpadły z dalszych gier, a awansowały z tej grupy włoska Fiorentina oraz szwajcarski FC Basel.

Historię zamyka dwumecz z SL Benfica, czyli najbliższym przeciwnikiem. Lech prowadzony przez trenera Dariusza Żurawia fantastycznie spisał się w eliminacjach Ligi Europy, które ze względu na pandemię koronawirusa były rozgrywane systemem tylko jednego spotkania w każdej z czterech rund. Lechici pokonali łotewską Valmierę 3:0, szwedzkie Hammarby IF 3:0, cypryjski Apollon Limassol 5:0 i w decydującym boju belgijski Royal Charleroi SC 2:1. Na dodatek trzy z czterech zwycięstw odniesione zostały na wyjazdach.

Fazę grupową rozpoczynała konfrontacja na Enea Stadionie przy Bułgarskiej z SL Benfica. Niestety, bez udziału publiczności, bo obiekty były wówczas zamknięte z powodu pandemii. - Lech walczył z Benficą jak Rocky z Apollo Creedem - pisała poznańska prasa po meczu, w którym niedoceniany poznański pretendent postawił się jednemu z gigantów europejskiej i światowej piłki nożnej. Nikt nie miał wątpliwości, że Benfica powinna grać w Lidze Mistrzów, ale tak się złożyło, że po wpadce z greckim zespołem PAOK Saloniki wylądowała w niższym pucharze, jak dziesięć lat wcześniej Juventus Turyn i Manchester City, z którymi Kolejorz sobie poradził.

Teraz zadanie było trudne, bo gdy Benfica zjechała do Poznania, aż roiło się od jej gwiazd - i obecnych, i tych dawnych. Największą na boisku okazał się młody, przebojowy Urugwajczyk Darwin Nuñez. Już mówiono o nim, że wkrótce może stać się wielkim piłkarzem, ale kariera nie ułożyła się zapewne tak, jakby chciał. To on zdecydował o zwycięstwie portugalskiego giganta 4:2, chociaż Lech dwukrotnie go dopadał i doprowadzał do remisu po iście szalonym meczu i golach Mikaela Ishaka.

- Kiedyś będziemy to wspominali przy szklance herbaty - mówił po spotkaniu bramkarz Filip Bednarek i niewątpliwie miał rację. Wydarzeniami i akcjami można by obdzielić kilka meczów, a postawa Kolejorza - mimo porażki - była godna pochwały. Lech raz jeszcze zaskarbił sobie uznanie całej Polski, co przywodziło na myśl jego wielkie mecze z wcześniejszych edycji. - Cała presja, jaka związana była z naszym startem w europejskich pucharach, dotyczyła awansu do fazy grupowej. Sprostaliśmy. To, co teraz ugramy, to bonus - dodawał golkiper.

I rzeczywiście, Kolejorz grał swobodnie, bez presji i przypadł do gustu swoim kibicom. Chwalił go także trener Jorge Jesus, legenda Benfiki. Wbrew pozorom, nie wystawił on w Lidze Europy rezerw, ale najsilniejszy skład. O grudniowym rewanżu nie ma co się rozpisywać. Gospodarze wygrali bowiem pewnie, 4:0 z Lechitami, którzy nie zagrali w najsilniejszym składzie, bo sztab musiał stosować rotacje ze względu na zmęczenie i problemy zdrowotne zawodników. A musiał poprawić również swoją sytuację w PKO BP Ekstraklasie.

Następne mecze

Czwartek 05.11 godz.21:00
SL Benfica
vs |
Lech Poznań
Niedziela 08.11 godz.20:15
Lech Poznań
vs |
Zagłębie Lubin

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
Enea Stadion
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel.  61 886 30 30   (10:00-17:00)

Infolinia klubowa: Tel: 61 886 30 00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Korzystamy z plików cookies

Stosujemy pliki cookies, które są niezbędne do tego, aby osoby odwiedzające nasz serwis mogły korzystać z dostępnych usług i funkcjonalności. Używamy również plików cookies podmiotów trzecich, w tym plików analitycznych i reklamowych. Szczegołowe informacje dostępne są w "Polityce cookies". W celu zmiany ustawień należy skorzystać z opcji ZMIENIAM USTAWIENIA.

Akceptuję opcjonalne pliki cookies

Odrzucam opcjonalne pliki
cookies

Ustawienia prywatności

Niezbędne

Niezbędne pliki cookies umożliwiają prawidłowe wyświetlanie strony oraz korzystanie z podstawowych funkcji i usług dostępnych w serwisie. Ich stosowanie nie wymaga zgody użytkowników i nie można ich wyłączyć w ramach zarządzania ustawieniami cookies.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookies (w tym pliki mediów społecznościowych) umożliwiają prezentowanie informacji dostosowanych do preferencji użytkowników (na podstawie historii przeglądania oraz podejmowanych działań,w serwisie oraz w witrynach stron trzecich wyświetlane są reklamy). Dzięki nim możemy także mierzyć skuteczność kampanii reklamowych KKS Lech Poznań S.A. i naszych partnerów.

W każdej chwili możesz zmienić lub wycofać swoją zgodę za pomocą ustawień dostępnych w ustawieniach prywatności.

Analityczne

Reklamowe pliki cookies (w tym pliki mediów społecznościowych) umożliwiają prezentowanie informacji dostosowanych do preferencji użytkowników (na podstawie historii przeglądania oraz podejmowanych działań,w serwisie oraz w witrynach stron trzecich wyświetlane są reklamy). Dzięki nim możemy także mierzyć skuteczność kampanii reklamowych KKS Lech Poznań S.A. i naszych partnerów.

W każdej chwili możesz zmienić lub wycofać swoją zgodę za pomocą ustawień dostępnych w ustawieniach prywatności.

Zapisz moje wybory