- Kluczowe będą umiejętności, które posiadamy. Oprócz tego jednak muszą nas cechować odpowiednia koncentracja i poświęcenie, by pracować ciężko bez piłki - zaznacza trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen. W środę szkoleniowiec mistrzów Polski spotkał się z lokalnymi dziennikarzami w ramach oficjalnych aktywności medialnych przed meczem w ramach trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy z KÍ Klaksvík i poruszył z nimi wiele wątków w kontekście czwartkowego pojedynku.
- Kilka lat temu miałem okazję być w tym miejscu, graliśmy z reprezentacją Danii do lat 21 na tamtejszym stadionie narodowym. Wydaje mi się, że wygraliśmy 3:0. Naturalnie, sztuczna murawa zawsze różni się od tej naturalnej, ale wspominam tamten obiekt dobrze. Nie możemy się doczekać tego meczu, posiadamy jakościowych piłkarzy, którzy powinni poradzić sobie z grą na tego typu nawierzchni. Ta jakość będzie po naszej stronie, bo wiemy, że im szybciej będziemy grali, tym lepiej.
- Kluczowe będą umiejętności, które posiadamy. Oprócz tego jednak muszą nas cechować odpowiednia koncentracja i poświęcenie, by pracować ciężko bez piłki. Spodziewam się, że to my będziemy częściej w posiadaniu, ale zdarzą się też momenty, w których niezbędna okaże się dobra postawa w obronie. W ich trakcie musimy być twardzi i nieustępliwi. Jeśli w tych aspektach co najmniej dorównamy rywalom, powinna przeważyć nasza jakość.
- Zdecydowaliśmy się trenować u nas na miejscu. Dzięki temu unikniemy dużej ilości czasu spędzonego w podróży w środę dziś na Wyspach Owczych, mówimy to mniej więcej o dodatkowych blisko trzech godzinach w autobusie na miejscu. Oprócz tego takie rozwiązanie pozwala nam na przetrenowanie pewnych taktycznych spraw w Poznaniu, co nie byłoby możliwe przy zajęciach odbytych na terenie przeciwnika.
- Po meczu z Piastem nie mamy żadnych nowych kontuzji w drużynie, ale na ten moment nie wrócili do nas jeszcze Joao Moutinho, Leo Bengtsson oraz Filip Jagiełło, którzy walczyli w ostatnim czasie z urazami. Trzeba jednak powiedzieć, że w meczu na Wyspach Owczych nie będziemy mogli skorzystać z Yannicka Agnero oraz Terry’ego Yegbe. Przebywają teraz w Afryce i aplikują o wizy. Od wielu tygodni czekaliśmy na ten termin i muszą to zrobić dokładnie teraz, bo w przeciwnym razie ryzykowalibyśmy, że wszystkie procedury zajmą znacznie dłużej. Liczymy, że do końca tygodnia będą z powrotem w Poznaniu i przygotują się z nami do kolejnego spotkania. Jest z nami za to Alex Douglas, który jest gotowy do gry.
- Żadna oficjalna decyzja nie została jeszcze podjęta, ale spodziewam się, że to spotkanie zostanie przełożenie. Jagiellonia również ma prawo aplikowania o przeniesienie tego meczu na inny termin. To najbardziej prawdopodobny scenariusz.
- Po pierwsze, Wojciech Szymczak i Karol Delikat to dobrzy, utalentowani zawodnicy. Pokazali to wielokrotnie na naszych treningach. Potrzebujemy oczywiście do tego także odpowiedniej przestrzeni. Z powodów zdrowotnych w zajęciach nie uczestniczy teraz Filip Jagiełło, nie ma z nami także Leo Bengtssona. To odpowiedni moment dla młodych zawodników, by wykorzystać okazję i złapać minuty na boisku, tak jak wydarzyło się to z udziałem Delikata w ostatnim spotkaniu. Przed nimi kolejna szansa ku temu w postaci starcia z KÍ Klaksvík.
KÍ Klaksvík
Lech Poznań
Widzew Łódź
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera