Pierwszy gwizdek meczu pomiędzy Lechem Poznań a Koroną Kielce wybrzmi w niedzielę, 18 października o 17:30. Sprawdźmy, co słychać u naszego rywala.
W niedzielne popołudnie na Enea Stadionie dojdzie do 39. ligowego spotkania pomiędzy obiema drużynami. Bilans bezpośrednich starć wypada na korzyść Kolejorza i wynosi dwadzieścia jeden zwycięstw Niebiesko-Białych, jedenaście remisów oraz sześć porażek. Liczba bramek również jest po naszej stronie - Lechici w historii potyczek obu ekip strzelili 55 goli, tracąc ich przy tym dwadzieścia sześć.
- Odwagi nie zabraknie, ale musi być też chłodna głowa i dobra gra w defensywie, jeśli chodzi o mecz z Lechem Poznań. Trzeba będzie się pokazać z dobrej strony i zagrać, to co potrafimy, bo potrafimy dobrze grać w piłkę. Z tak klasowym przeciwnikiem musimy się dobrze pokazać. Nie patrzymy na wyniki Lecha w Europie, bo to było zderzenie z innymi rywalami. To jest firma, aktualny mistrz Polski i znamy rangę tego wydarzenia, ale jesteśmy zmotywowani. Musimy pokazać swoje mocne strony i to jest dla mnie ważne. Lecha trzeba zaatakować, grać odważnie i to powinien być klucz do sukcesu - mówi trener Korony, Jacek Zieliński.
- Musimy dać więcej konkretów w ofensywie, a do Poznania jedziemy z nastawieniem gry o trzy punkty. Patrzymy realnie na zwycięstwo przy Bułgarskiej, chociaż wiemy, że jest to ciężki teren. Nasza gra idzie do przodu, w każdym meczu coraz bardziej dominujemy, ale my nie skupiamy się na długoterminowych celach, tylko przygotowujemy się do każdego spotkania i w każdym chcemy wygrywać. Lech gra od dłuższego czasu przewidywalnie i każdy wie, jak dobrze grają w piłkę, jak potrafią grać mocno przez środek, jak mają dobrych skrzydłowych. Ich siła ofensywna to duża broń - dodaje zawodnik Korony, Wiktor Długosz.
Aktualnie ekipa z Kielc zajmuje 8. miejsce w ligowej tabeli i do Kolejorza traci siedem punktów, ale należy pamiętać, że Lechici mają do rozegrania jedno zaległe spotkanie, które odbędzie się w grudniu w Płocku. Jeśli spojrzymy na dotychczasowe wyniki, to w wyjazdowych starciach zdobyli więcej punktów, bo dziewięć, a do Kielc ze zwycięstwami wrócili z takich miejsc jak Płock, Łódź oraz Wrocław.
Jeśli chodzi o sytuację zdrowotną Korony, to trener Zieliński nie ma do dyspozycji zaledwie jednego zawodnika - Hubert Zwoźny ma naciągnięte więzadło, więc nie przyjedzie ze swoją drużyną do stolicy Wielkopolski. - Wygięło mu nogę w kolanie, lekko naciągnięte więzadło rzepki. Już w jakimś stopniu trenuje, ale to przerwa kilkunastu dni. Wszyscy poza nim są gotowi do gry w Poznaniu - wyjaśnia szkoleniowiec Korony.
Nieobecni: Hubert Zwoźny
Występ pod znakiem zapytania: brak
Pauzujący: brak
P, W, W, R / 0:2, 3:2, 2:1, 1:1
Zapisz się do newslettera