- Skupiam się na tym, by zbudować formę piłkarską i fizyczną oraz wrócić do pierwszego składu i pomóc tej drużynie - mówi po pierwszym tygodniu obozu przygotowawczego w Centrum Badawczo-Rozwojowym pomocnik Lecha Poznań, Radosław Murawski. Trzykrotny mistrz Polski z Kolejorzem pracuje z resztą zespołu w sposób niezakłócony, pozostając w pełni zdrowy i głodny wyzwań związanych z nadchodzącym sezonem.
Doświadczony piłkarz uczestniczył już w zimowym zgrupowaniu Niebiesko-Białym w Zjednoczonych Emiratach w Abu Zabi, ale wtedy jeszcze musiał ograniczyć się do treningów indywidualnych i pracy na siłowni. 32-latek wracał bowiem do pełni zdrowia po wielomiesięcznej kontuzji, a jego główny cel stanowiło dołączenie do drużyny trenera Nielsa Frederiksena wiosną i wniesienie swojego wkładu w obronę tytułu mistrzowskiego. To Murawskiemu udało się zrealizować i na placu w oficjalnym spotkaniu ponownie mogliśmy go oglądać pod koniec kwietnia przy okazji domowego starcia z Legią Warszawa (4:0). Kilka dni później pomocnik przedłużył swoją umowę z klubem o dwa lata, natomiast w kolejnych tygodniach wystąpił jeszcze w kończących sezon meczach z Radomiakiem (3:1) oraz Wisłą Płock (2:2).
Zawodnik, który trafił do stolicy Wielkopolski w 2021 roku zdążył przez ostatnie lata dorobić się miana jednego z liderów Lecha Poznań zarówno na boisku, jak i poza nim. Jego znaczenie dla Kolejorza jest niepodważalne i dlatego tym bardziej istotny pozostaje fakt, że na trwający we Wronkach obóz przygotowawczy Lechita udał się bez najmniejszych zdrowotnych zmartwień. Wpływ na to miała także odpowiednia praca, którą piłkarz wykonał w tygodniach poprzedzających zgrupowanie.
- Wszystko jest w porządku. Byłem gotowy do grania po powrocie na ostatnie kilka tygodni zeszłego sezonu, ale te odczucia jeszcze nie były w stu procentach takie, jak bym chciał. Przerwa wakacyjna plus okres przygotowawczy przepracowany jeszcze poza klubem pomogły mi w tym, że na dziś nic już złego nie czuję. Skupiam się na tym, by zbudować formę piłkarską i fizyczną oraz wrócić do pierwszego składu i pomóc tej drużynie - zaznacza autor 139 występów w koszulce z kolejowym herbem.
W sobotnim sparingu z FK Železiarne Podbrezová Murawski zagrał dokładnie w takim samym wymiarze czasowym, co reszta jego kolegów z zespołu. Przeciwko Słowakom spędził na murawie całą drugą połowę, tworząc linię pomocy z Gislim Thordarsonem oraz Pablo Rodríguezem i pełniąc w tym okresie rolę kapitana swojej ekipy. Przed nim ostatni tydzień okresu przygotowawczego, który zwieńczy mecz kontrolny z Bohemiansem 1905 Praga. W następnych dniach Niebiesko-Białych czeka już start oficjalnego grania w nadchodzącym sezonie, a na pierwszy ogień powalczą oni w czwartek, 16 lipca przy Bułgarskiej o Superpuchar Polski z Górnikiem Zabrze.
Lech Poznań
Górnik Zabrze
Aarhus GF
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera