Skrzydłowy Lecha Poznań, Daniel Håkans zagrał 62 minuty w sobotnim meczu reprezentacji Finlandii. Jego drużyna narodowa w trzecim spotkaniu w Lidze Narodów UEFA wygrała z Albanią 2:1, a udział miał w tym gracz Kolejorza.
Finlandia znajduje się w Dywizji C Ligi Narodów, a do czasu starcia z Albanią miała na swoim koncie wygraną 7:0 na wyjeździe z San Marino oraz bezbramkowy remis z Białorusią. Håkans decyzją sztabu szkoleniowego odpoczywał w tym pierwszym starciu, w kolejnym zagrał przez 45 minut, a tym razem wybiegł w wyjściowej jedenastce.
I chociaż na boisku spędził ponad cztery kwadranse, to mógł swój występ uznać za bardzo udany i przyczynił się mocno do osiągnięcia dobrego wyniku. Dlaczego? Ponieważ to właśnie po faulu na Håkansie bramkarz Etrit Berisha zobaczył czerwoną kartkę i w konsekwencji rywale grali w osłabieniu przed siedemdziesiąt minut. Dodatkowo Finowie strzelili pierwszego gola z rzutu wolnego, który został podyktowany po faulu na graczu Kolejorza. Ostatecznie zawodnicy prowadzeni przez selekcjonera Jacoba Fischera Friisa wygrali 2:1 i z siedmioma punktami na koncie prowadzą w swojej grupie.
Dla skrzydłowego Lecha Poznań to szesnasty mecz w reprezentacji narodowej. Do tej pory strzelił cztery gole. Håkans szansę na poprawienie swoich statystyk będzie miał we wtorek, 6 października, kiedy o 20:45 jego drużyna narodowa zagra mecz z Białorusią (spotkanie odbędzie się w Budapeszcie - przyp.red.).
Śląsk Wrocław
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera