To też jest ważna piłkarska umiejętność - umieć przechylić szalę zwycięstwa na własną korzyść w końcówce meczu. Lech Poznań dokonał tego dwukrotnie z rzędu - z Widzewem Łódź (3:2) oraz Jagiellonią Białystok (2:1). Poprzednio taka mała seria była jesienią 2022 roku.
Ktoś może powiedzieć, że to przypadek. Trzeba jednak zauważyć, że zarówno w Łodzi, jak i przeciwko Jagiellonii w czwartkowy wieczór na Enea Stadionie drugie 45 minut było zdecydowanie pod dyktando Kolejorza, który dominował. W rywalizacji z ekipą z Podlasia w tym okresie było 12 do 2 w strzałach. I Mistrzowie Polski po prostu w końcu dopięli swego.
- Wygraliśmy ważny mecz, ale pełen luz, bo to dopiero początek sezonu - tak w swoim stylu skomentował ze śmiechem Robert Gumny, który strzelił zwycięskiego gola po rzucie rożnym. Doświadczony obrońca, wychowanek klubu potrafi zachować zimną krew w każdych okolicznościach. - Tych punktów fajnie, że łapiemy sporo od startu, bo poprzednie rozgrywki były troszkę inne. Musieliśmy wtedy gonić. A teraz jesteśmy cały czas w czubie tabeli, teraz na pierwszym miejscu.
Lech dwukrotnie z rzędu rzutem na taśmę wywalczył trzy punkty. Poprzednio taka mała seria była jesienią 2022 roku. Dokładnie w listopadzie - 6 i 12, w dwóch ostatnich występach przed długą przerwą związaną z Mundialem w Katarze.
I nie brakuje cech wspólnych z tym, co się wydarzyło teraz. Po pierwsze, wynik obu konfrontacji jest taki sam, czyli 3:2 i 2:1. Po drugie, w jednym Lechici prowadzili 2:0, rywale odrabiali straty i jedna z ostatnich akcji przechylała szalę na korzyść Poznaniaków. Po trzecie, w drugim starciu rywalem była Jagiellonia. Widać zatem że historia lubi się powtarzać. Wtedy w obu przypadkach bohaterem był Filip Szymczak, który trafił zarówno z Koroną Kielce (3:2), jak i z ekipą z Białegostoku (2:1).
Teraz natomiast w Łodzi z Widzewem z błędu bramkarza skorzystał Luis Palma, a w czwartek wieczorem po rzucie rożnym gola wbił Robert Gumny.
- Cieszę się, że mój gol dał trzy punkty. Cieszę się, że to jest w tym momencie już mój personalnie najlepszy sezon, bo trzy gole wbiłem pierwszy raz. No cóż, będziemy to próbowali śrubować dalej - przyznaje prawonożny obrońca Lecha.
Górnik Zabrze
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera