Drugi zespół Lecha Poznań po meczu z Polonią Środa Wielkopolska może dopisać sobie jeden punkt. Niebiesko-Biali zremisowali swój mecz 1:1, a gole w tej rywalizacji strzelali Filip Tokar oraz Kacper Żmudź.
Rezerwy Kolejorza przed tygodniem zakończyły passę ligowych meczów bez zwycięstwa i pokonali Unię Swarzędz 2:0 po golach Igora Stankiewicza oraz Wojciecha Szymczaka. Niebiesko-Biali w drugim domowym meczu z rzędu podejmowali zespół ze ścisłej czołówki grupy II Betclic 3. Ligi. Polonia Środa Wielkopolska walczy o awans do wyższej ligi, choć utrudniła sobie to zadanie przegrywając przed tygodniem z Wikędem Luzino 1:2. Goście z pewnością cały czas mają w pamięci pierwszą potyczkę z Lechitami, która zakończyła się pewnym zwycięstwem drużyny trenera Grzegorza Wojtkowiaka 4:1. Bohaterem tamtego spotkania został strzelec hat-tricka – Filip Wilak.
Od pierwszej minuty oglądaliśmy niezwykle żywy mecz na stadionie Akademii. Obie drużyny nastawione były na ofensywę, choć początkowo nie przekładało się to na dobre sytuacje. Goście swoich okazji szukali głównie po stałych fragmentach gry, natomiast Lechici dobrze radzili sobie z piłką przy nodze i próbowali zaskoczyć rywali głównie atakami skrzydłami. Niebiesko-Biali powinni wyjść na prowadzenie w końcówce pierwszej połowy. Artur Pląskowski dobrym podaniem uruchomił Tymoteusz Gmura, który znalazł się oko w oko z Przemysławem Frąckowiakiem. Pomocnik chciał minąć bramkarza, czym wygonił się na skraj pola karnego. 18-latek zdołał podać jeszcze wzdłuż pola karnego do Igora Stankiewicza, a ten wyłożył piłkę do Pląskowskiego. Napastnik oddał strzał po ziemi, lecz skutecznie interweniował Frąckowiak. Golkiper niedługo później popisał się świetną paradą przy mocnym strzale Jakuba Antczaka i tym samym do przerwy nie oglądaliśmy goli.
Tuż po zmianie stron blisko kolejnego pięknego gola w karierze był Karol Delikat, który oddał dobry strzał z rzutu wolnego, lecz ponownie na wysokości zadania stanął Frąckowiak. Druga odsłona miała bardzo podobny przebieg do tego, co działo się przed przerwą. W 64. minucie bardzo ważną interwencją popisał się Filip Tokar, który przerwał groźną kontrę Polonii, a niedługo później najprzytomniej zachował się po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i umieścił piłkę w siatce. Goście ruszyli z odrabianiem strat i przez długi czas nie mogli przedrzeć się przez dobrze dysponowaną defensywę Kolejorza. Poloniści dopięli jednak swego, kiedy wykorzystali błąd w rozegraniu Lechitów, a mocnym strzałem pod poprzeczkę popisał się Kacper Żmudź. Niebiesko-Biali w końcówce próbowali przechylić szalę na swoją korzyść, ale mimo frontalnych ataków nie udało się im po raz drugi pokonać Frąckowiaka.
Bramki: Tokar (70.) – Żmudź (83.)
Lech II Poznań: Mateusz Pruchniewski – Filip Tokar, Maciej Wichtowski, Hubert Janyszka, Piotr Bartczak (65. Karol Kalata) – Patryk Prajsnar, Karol Delikat, Tymoteusz Gmur (83. Daniel Chejdysz) – Igor Stankiewicz (83. Patryk Palat), Wojciech Szymczak (28. Artur Pląskowski), Jakub Antczak (65. Filip Wilak)
Lech Poznań
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
Jagiellonia Białystok
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera