Pierwszy gwizdek meczu pomiędzy Lechem Poznań a Jagiellonią Białystok wybrzmi w czwartek, 3 września o 20:30. Sprawdźmy, co słychać u naszego rywala z Podlasia.
W czwartkowy wieczór na Enea Stadionie dojdzie do 52. ligowego meczu pomiędzy obiema drużynami. Bilans tych starć wypada na korzyść dla Kolejorza i wynosi dwadzieścia trzy zwycięstwa, dziesięć remisów oraz osiemnaście porażek Niebiesko-Białych. Liczba bramek również jest po naszej stronie - lechici w historii ligowych potyczek obu ekip strzelili 96 goli, tracąc ich przy tym 60.
- Obie drużyny mają podobny, ofensywny styl gry i spodziewam się, że właśnie taki będzie ten czwartkowy mecz. Mam wiele szacunki do Jagiellonii za ich osiągniecia z ostatnich lat. Występują regularnie w Europie, mają dobrego trenera i zawodników, są wierni filozofii swojego grania, próbując nadawać ton grze, tak jak zresztą my. Spodziewam się, że w spotkaniu z nami będą się trzymać swojej wieloletniej filozofii. Uważam, że to najlepiej grająca w tym kraju drużyna w piłkę, oczywiście poza nami. Przy Bułgarskiej zagrają więc najlepsze zespoły w Polsce i spodziewam się otwartego starcia - mówi trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen.
Jagiellonia - podobnie jak Kolejorz - awansowała do fazy ligowej Ligi Europy i w niej zmierzy się z dwoma angielskimi rywalami Lecha - Sunderlandem i Crystal Palace. Do Białegostoku przylecą Olympique Lyon, Anderlecht Bruksela oraz Ararat. Z kolei na wyjazdach zmierzą się z greckim Olympiacosem, Viktorią Plzen i Lewskim Sofia.
Jagiellonia ma dwa zaległe spotkania w ekstraklasowych rozgrywkach, jedno z nich właśnie z Kolejorzem, do którego traci jeden punkt. Przed Lechitami wymagające zadanie, by w Poznaniu zatrzymać trzy punkty. Zawodnicy prowadzeni przez trenera Adriana Siemieńca wygrali swoje dwa wyjazdowe starcia strzelając aż siedem goli, a do Białegostoku wrócili z kompletem punktów z Częstochowy (5:2) oraz Lublina (2:1).
Jeszcze krótko o sytuacji kadrowej rywali, bo możemy spodziewać się jednej nieobecności. W meczu z Kolejorzem nie wystąpi Dusan Stojinović, który od dłuższego czasu zmaga się z urazem. W starciu z Rakowem wcześniej z boiska zszedł Jesus Imaz, ale szkoleniowiec Jagiellonii tuż po spotkaniu mówił, że napastnik Jagiellonii powinien być gotowy do gry w Poznaniu.
Nieobecni: Dusan Stojinović
Występ pod znakiem zapytania: Jesus Imaz
Pauzujący: brak
W, P, W, W / 5:2, 0:2, 2:1, 1:0
Zapisz się do newslettera