Dwóch piłkarzy Lecha Poznań - Wojciech Mońka oraz Michał Gurgul - zagrało w meczu kończącym eliminacje grupowe Młodzieżowych Mistrzostw Europy. W Pescarze Biało-Czerwoni przegrali po raz pierwszy w tych kwalifikacjach i rzutem na taśmę zostali wyprzedzeni w tabeli przez Włochów, którzy rozbili nas aż 6:2. Dalsze losy naszej kadry poznamy po wtorkowych spotkaniach.
Reprezentacja selekcjonera Jerzego Brzęczka rozegrała wcześniej dziewięć meczów eliminacyjnych i wszystkie wygrała. Co ciekawe, nie dawało to jednak awansu, bo Włosi stracili wcześniej tylko trzy punkty po porażce w Polsce 1:2. Mogli zatem wyprzedzić jeszcze naszą kadrę w tabeli. Warunek? Wygrana różnicą co najmniej dwóch goli. Jednobramkowa porażka premiowała natomiast gości z Polski. Już po pierwszej połowie nastąpiła jednak zmiana na czele tabeli. Po kwadransie na 1:0 trafił bowiem Luca Koleosho, a w 27. minucie na 2:0 podwyższył Cher Ndour.
Od początku wrześniowo-październikowego zgrupowania w kadrze był jeden Lechita, Michał Gurgul. Przed wylotem do Włoch dołączył natomiast Wojciech Mońka, który wcześniej zaliczył debiutancki wyjazd na pierwszą reprezentację, choć w niej nie zadebiutował. Obaj wybiegli w podstawowym składzie, oczywiście w defensywie.
Gra toczyła się jednak zdecydowanie pod dyktando Italii, która szybko dopięła swego, jeśli chodzi o to, czego potrzebowała do bezpośredniego awansu. W drugiej połowie przy wyniku 0:2 Biało-Czerwoni musieli ruszyć do ofensywy. Zrobili to, ale zostali brutalnie ukarani. Najpierw kapitalnym lobem z własnej połowy popisał się Ndour, potem trafił Luca Lipani. 0:4, a zegar nie wskazywał jeszcze godziny gry. Nadzieję wlał Daniel Mikołajewski, ale tylko na moment, bo w kolejnej akcji Seydou Fini sprawił, że mieliśmy 5:1. A skończyło się 6:2, bo na bramkę Jakuba Żewłakowa odpowiedział Luigi Cherubini.
Włosi awansowali bezpośrednio do turnieju finałowego MME. Polacy zajęli drugie miejsce i muszą czekać do wtorku na swoje dalsze losy. Wejdzie bowiem również najlepsza ekipa z drugich pozycji. Biało-Czerwoni muszą tutaj liczyć, że Grecja nie wygra na wyjeździe z Irlandią Północną. Jeśli nie sprawdzi się ten scenariusz, to w listopadzie ekipę trenera Jerzego Brzęczka czeka decydujący dwumecz barażowy.
Śląsk Wrocław
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera