Wojciech Mońka udał się na pierwsze w swojej karierze zgrupowanie seniorskiej reprezentacji Polski. Od początku przygody w Lechu Poznań 19-latek przeszedł bardzo długą drogę i jak sam mówi, to ostatni roku był dla niego momentem przełomowym. Dziś czuje się gotowy na nowe wyzwanie i nie kryje ekscytacji związanej z pierwszym powołaniem.
Młody obrońca trafił do Akademii Kolejorza w 2017 roku jako dziesięciolatek. Od tego czasu piął się po kolejnych szczeblach drużyn młodzieżowych, by jesienią 2023 roku po raz pierwszy zetknąć się z seniorską piłką w drugoligowym Lechu II Poznań. Od wiosny 2024 roku regularnie występował już w szeregach rezerw, a latem po dołączył do zawodników Nielsa Frederiksena podczas obozu przygotowawczego we Wronkach. Niedługo potem był już oficjalnie częścią pierwszego zespołu Kolejorza.
Oficjalny debiut nastolatka przypadł na sierpniowe spotkanie z Lechią Gdańsk w 3. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Wówczas oglądaliśmy go na boisku przez kilka minut, jednak jeszcze w grudniu zebrał swój pierwszy pełny mecz podczas wyjazdowego spotkania z Górnikiem Zabrze. Choć ta potyczka nie zakończyła się zwycięstwem Lechitów (1:2), to z indywidualnego punktu widzenia przyniosła stoperowi jeszcze jeden powód do dumy. Jego podanie do Afonso Sousy okazało się kluczowe przy zdobyciu jedynej bramki po stronie Kolejorza. Do końca kampanii na boisku oglądaliśmy go jeszcze ośmiokrotnie, a w maju po raz pierwszy w karierze świętował zdobycie mistrzostwa Polski.
Mońka w drugiej połowie sezonu 2025/2026 stał się filarem defensywy poznańskiego Lecha. Łącznie we wszystkich rozgrywkach na murawie spędził 2764 minut. Jego występy nie przeszły również bez echa wśród ekspertów. W maju tego roku podczas posezonowej Gali Ekstraklasy został uhonorowany nagrodą dla najlepszego obrońcy w kraju.
- Ostatni rok był przełomowy w mojej karierze – bardzo dużo zmienił w moim życiu. Od listopada, gdy wskoczyłem na stałe do składu wszystko rozwija się niezwykle dynamicznie, a to ogromnie mnie cieszy - opowiada 19-letni stoper Kolejorza.
Od początku kampanii w jego grze obserwujemy niezwykłą regularność. Obrońca nie opuścił jeszcze ani jednego spotkania. Na swoim koncie ma już komplet minut w lidze, także na arenie międzynarodowej ominął zaledwie niespełna kwadrans podczas rewanżowego spotkania z Thun. Jego solidne występy, jakość i postawa na boisku nie mogły pozostać niezauważone przez sztab szkoleniowy reprezentacji Polski. 19-latek zdobywał już doświadczenie w kadrach do lat 21 czy 19, a w poniedziałek po raz pierwszy udał się do Warszawy na zgrupowanie zespołu seniorskiego. Lechita jest najmłodszym zawodnikiem powołanym przez Jana Urbana na wrześniowo-październikowe mecze fazy grupowej Ligi Narodów.
- To powołanie to niesamowita sprawa. Rano dostałem telefon i gdy tylko się dowiedziałem to nie mogłem już zasnąć, czekałem na oficjalną transmisję, chciałem to jeszcze raz usłyszeć. Radość była bardzo duża, jest to coś wielkiego dla mnie. Myślę, że jestem gotowy, jest to dla mnie coś nowego, ale na pewno jadę tam, aby wyciągnąć dużo doświadczenia, również od zawodników, którzy grają w najlepszych ligach świata. Sprawdzić się na ich tle, ale chcę też ich obserwować, aby stać się lepszy - mówił tuż po otrzymaniu powołania Wojciech Mońka.
Przed Biało-Czerwonymi intensywne trzy tygodnie i aż cztery spotkania. Na początku podopieczni Jana Urbana zmierzą się na PGE Narodowym z Bośnią i Hercegowiną, a następnie udadzą się do Sztokholmu, gdzie reprezentacyjne drogi Mońki mogą skrzyżować się z innym Lechitą, Patrikiem Wålemarkiem. Później Polacy wrócą do Warszawy na starcie z Rumunią, a zgrupowanie zakończą w Zenicy rewanżowym spotkaniem z Bośnią i Hercegowiną.
Śląsk Wrocław
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera