2020-03-19 09:22 Mateusz Jarmusz

To już 98 lat...

19 marca 2020 roku obchodzimy kolejną rocznicę oficjalnego zarejestrowania małego parafialnego zespołu, który po wielu latach stał się najważniejszym klubem piłkarskim w Wielkopolsce i jednym z najbardziej utytułowanych w całym kraju. Jednak te 98 lat, które upłynęły od 1922 roku to przede wszystkim zbiór historii ludzi, którzy swoim poświęceniem i oddaniem tworzyli latami legendę Lecha Poznań.  

Jednak wszystko rozpoczęło się na początku XX wieku. W tamtym czasie sport i organizacje młodzieżowe stawały się bardzo ważne nie tylko ze względu na podtrzymywanie kondycji fizycznej oraz zdrowia, ale również w ciężkich czasach zaborów dawały młodzieży możliwość dorastania w klimacie patriotyzmu oraz pamięci o Polsce. Jednak w czasach, kiedy Poznań był jeszcze miastem w obrębie Cesarstwa Niemieckiego oczywiście większość klubów piłkarskich była utworzona właśnie dla Niemców. Były to np. Britania, Viktoria, czy Union. Była też katolicka Normania, w której o dziwo przeważali Polacy i w 1912 roku, po wielu problemach i szykanach ze strony Niemców, przemianowali swój klub na Posnanię. W tym samym roku na piłkarskiej mapie naszego miasta pojawia się Warta, a chwile później Sparta czy Pogoń. Jednakże prawdziwy rozwój polskich klubów nastąpił rzecz jasna po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i po udanym Powstaniu Wielkopolskim. W 1921 roku powstaje Poznański Związek Okręgowy Piłki Nożnej i od samego początku zrzesza w swoich strukturach aż 33 kluby. Patrząc na obecną sytuację poznańskiej piłki nożnej jest to sytuacja trudna do wyobrażenia.

Ale gdzie w tym wszystkim był przyszły Lech? Na pewno w tamtym czasie był zupełnie obok tej największej i poważnej poznańskiej piłki. W końcu powstanie Lutni Dębiec było pomysłem kilku chłopaków, w części niepełnoletnich, którzy razem działali w ramach Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Zadaniem KSM-ów było przyciąganie młodych ludzi do kościoła poprzez sport czy inne dodatkowe aktywności. W Poznaniu i okolicach działało piętnaście przyparafialnych oddziałów KSM, a jednym z nich był właśnie ten dębiecki. Opiekował się nim ks. Karol Seichter, który był proboszczem parafii w Wirach. Jednak obowiązki zawodowe oraz lekka niechęć do sportu sprawiały, że rzadko znajdował czas na pojawianie się na spotkaniach KSM-u, który mu podlegał. Mając mnóstwo wolnego czasu i brak kontroli nad sobą przyszli założyciele protoplasty Lecha Poznań cały wolny czas poświęcali grze w piłkę. Po jakimś czasie stwierdzili, że Dębiec również zasługuje na klub piłkarski i dlatego najpierw wybrali pierwszy „zarząd” złożony z 18-letniego prezesa Jana Nowickiego, nieco starszego Leona Nowickiego i pełniącego funkcję skarbnika Jana Dyzmana, a następnie wymyślili nazwę nowo powstałej drużyny. Padło na Lutnię, co było propozycją Dyzmana, który możliwe, że mocniej niż futbol kochał właśnie muzykę.

Po zebraniu odpowiedniej sumy pieniędzy, 19 marca 1922 roku, chłopcy z KSM-u oficjalnie zarejestrowali KS Lutnię Dębiec i to właśnie tę datę traktujemy jako początek klubu, który obecnie jest tym najważniejszym piłkarskim zespołem Poznania oraz Wielkopolski.

W tamtym czasie pewnie nawet najwięksi marzyciele nie przypuszczali, że w podpoznańskim Dębcu założyli klub, który będzie sięgał po mistrzostwa Polski oraz w świetle jupiterów będzie mierzył się z najsłynniejszymi europejskimi zespołami. Początki były na środku pola, ponieważ to właśnie w takim miejscu młodzi piłkarze zorganizowali swoje pierwsze boisko przy obecnej ulicy Grzybowej. Oczywiście dzierżawa takiego terenu była już sporym wydatkiem jak na chłopięce kieszenie, w związku z tym tutaj musieli już pomóc mieszkańcy Dębca oraz rodzina Wicherkiewiczów, która w okazyjnej cenie wynajęła ten teren na dwanaście lat. I takie właśnie były początki klubu, który w czasach przed II wojną światową bił się w poznańskiej klasie C, B i A. W tym czasie Dębiec został włączony w granice Poznania, a niedawna Lutnia, a już teraz TS Liga, została włączona w struktury Kolejowego Przysposobienia Wojskowego, co miało dać klubowi stabilizację, kolejowy rodowód, z którego jest znany do dzisiaj oraz w nieodległym czasie przenosiny na nowy stadion zbudowany w 1934 roku na Igrzyska Kolejarzy. Stadion, który obecnie jest zadrzewionym terenem, a dla starszych kibiców nadal jest miejscem najbardziej kojarzącym się z Lechem. Równocześnie, coraz poważniejsze traktowanie przyszłego Kolejorza pozwoliło na zatrudnienie pierwszego trenera, czyli Stanisława Kwiatkowskiego. Z biegiem lat KPW Poznań (bo w latach 30-tych taką nazwę nosił Lech) stawało się coraz silniejsze i w 1939 roku wszyscy byli przekonani, że dębiecki zespół wygra ligę okręgową i ostatecznie awansuje do ogólnokrajowej ekstraklasy. Jednak wybuch II wojny światowej pokrzyżował te plany i sprawił, że piłka nożna na kilka lat stała się znowu odskocznią (ale tym razem zabronioną) od tragicznej codzienności i formą pamięci o swojej tożsamości. Zupełnie jak w czasach zaborów. O przedwojennej sile KPW niech świadczy fakt, że na wrześniowe mecze reprezentacji Polski powołani byli piłkarze poznańskiego klubu, czyli Mieczysław Tarka oraz Edmund Białas. Spotkania oczywiście się nie odbyły, a obaj zawodnicy zadebiutowali w kadrze już po wojnie. Jednak kto wie jak wyglądałaby ich historia oraz historia Lecha Poznań gdyby nie wybuch wojny? Obecnie pozostaje nam już tylko gdybać.

To co działo się po 1945 roku jest już nam wszystkim o wiele lepiej znane i na opowiadanie o tych czasach mamy cały rok. W dniu takim jak dziś należy wspominać te mało spektakularne początki Kolejorza, bo niezwykłym jest w jakich warunkach rodził się klub, który w przyszłości miał gromadzić ponad 60 000 ludzi na stadionie Szyca, który miał mierzyć się z Liverpoolem, FC Barceloną, Juventusem, czy Manchesterem City oraz który sięgnął po siedem mistrzostw Polski i przez lata wywalczył sobie status najpopularniejszego klubu piłkarskiego w Wielkopolsce. Na koniec chciałbym posłużyć się słowami, które w jednym z ostatnich materiałów LechTV wypowiedział pan Maciej Markiewicz, zawodnik i działacz, który przez lata związany był z kolejowym klubem, a obecnie jest osobą posiadającą największą wiedzę na temat dziejów poznańskiego zespołu: „Mocą i siłą Lecha Poznań jest jego historia, jego tożsamość, jego niebiesko-białe barwy oraz nieskruszona wiara sympatyków Kolejorza”. I właśnie te słowa niech rozbrzmiewają nam z tyłu głowy w tych obecnych, trudnych czasach. Piłka nożna i ukochany klub nie są rzeczami niezbędnymi do przetrwania, ale niewiele rzeczy w obecnym świecie aż tak dobrze buduje dobre relacje międzyludzkie. Dlatego w związku z dzisiejszą rocznicą czytajcie, pytajcie, rozmawiajcie, wspominajcie, ale przede wszystkim czekajcie na powrót Lecha Poznań do gry i ponownego dawania radości.

*Na zdjęciu zespół TS Ligi w 1926 roku. Pochodzi ono z książki "Lech Poznań. 80 lat i jeden rok prawdziwej historii" Tom 8. Kolekcji klubów wydawnictwa GiA, 2003.

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
602-368-268 (9:00-17:00)
602-368-369 (9:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij