2020-06-16 11:50 Mateusz Jarmusz , fot. Archiwum Lecha Poznań, Maciej Opala, Adam Ciereszko

Niebiesko-białe hat-tricki

Hat-trick, czyli trzy gole strzelone przez jednego zawodnika w jednym meczu, od zawsze jest czymś, co w naszej świadomości wyznacza świetnych napastników. Prześledźmy sobie ich historię w Lechu Poznań i kogo pod tym względem może cały czas gonić Christian Gytkjaer.

Chociaż to określenie wywodzi się z krykieta, to już na zawsze każdemu będzie kojarzyło się z piłką nożną. Piłkarz grający na mistrzostwach świata lub w Lidze Mistrzów marzy o zdobyciu trzech bramek w jednym meczu, co bardzo często daje mu stałe miejsce w pamięci kibiców oraz na kartach historii tego sportu. Na przestrzeni lat wielu zawodników dokonywało tego w niebiesko-białych barwach, ale zanim przejdziemy do hat-tricków, to na uwagę zasługują ci, którzy przy swoim nazwisku na koniec spotkania dopisali więcej trafień, niż trzy.

We wspomnieniach skupimy się przede wszystkim na rywalizacji pierwszoligowej, która od kilku lat przekształciła się w ekstraklasową, ale w pewnym momencie nie zabraknie też innych rozgrywek. Jednak powróćmy do niebiesko-białych strzeleckich rekordów w polskiej lidze. Pod tym względem zdecydowanie na prowadzeniu jest oczywiście Teodor Anioła, który podczas zwycięstwa Lecha z Szombierkami Bytom strzelił aż sześć goli. Wszystko działo się w 1950 roku, a "kolejarze" wygrali tamto starcie aż 11:1, co do dzisiaj jest najwyższym zwycięstwem Lecha w polskiej lidze. Jednak, jeżeli ktoś pomyśli, że może być to jeden z lepszych wyników w historii ligi, to niestety jest to dopiero drugie miejsce, które Anioła dzieli między innymi z Henrykiem Reymanem i Ernestem Pohlem. Na pierwszym miejscu jest wyczyn Ernesta Wilimowskiego z 1939 roku, który w jednym meczu ligowym zdobył aż dziesięć bramek.

Tak gole strzelał Teodor Anioła (1948 rok).

Cały czas mówimy o czasach odległych, które dla wielu kibiców poznańskiego klubu są już zupełnie inną epoką, jednak tuż za plecami Anioły znajdują się dwa o wiele świeższe osiągnięcia. Po pięć goli w jednym meczu ligowym strzelili Andrzej Juskowiak (sezon 1989/90, domowy mecz ze Stalą Mielec) oraz Krzysztof Gajtkowski (sezon 2002/03, domowy mecz z Pogonią Szczecin). Natomiast cztery trafienia przy swoim nazwisku zapisali Roman Jakóbczak (sezon 1974/75, przeciwko Wiśle Kraków), Andrzej Juskowiak (sezon 1990/91, przeciwko Igloopolowi Dębica) oraz Kazimierz Moskal (sezon 1992/93, przeciwko Hutnikowi Kraków). Jeżeli jesteśmy przy tak wysokich osiągnięciach to należy jeszcze wspomnieć, że po cztery trafienia w jednym meczu Pucharu Lata zaliczyli Mirosław Okoński (1985 rok, przeciwnikiem austriacka Admira-Wacker) oraz ponownie Juskowiak (1990 rok, przeciwko izraelskiemu Bene Jehuda), a w Pucharze Polski dokonali tego goleadorzy lat 60-tych, czyli Czesław Szczepankiewicz oraz Włodzimierz Jakubowski. Na pierwszy plan wysuwa się tu zdecydowanie "Jusko", ponieważ w trzech wymienionych meczach zdobył trzynaście bramek. Myślę, że każdy bez problemu wymieniłby listę napastników, którzy do osiągnięcia tego wyniku potrzebowaliby dwucyfrowej liczby spotkań, a w wielu przypadkach nie byłoby z przodu "1" ani "2".

Jednak przejdźmy w końcu do głównego tematu, czyli hat-tricków. Na pewno takim najbardziej zapamiętanym jest ten Artjomsa Rudnevsa na stadionie Juventusu, ale nas dzisiaj interesuje liga. Pierwszym, który tego dokonał w niebiesko-białych barwach był Edmund Białas, a działo się to już w debiutanckim sezonie poznaniaków w I lidze, czyli w 1948 roku. Przeciwnikiem lechitów na dębieckim stadionie był Ruch Chorzów (wygrana 3:2), a członek legendarnego tercetu A-B-C potrzebował na skompletowanie tego pierwszego hat-tricka dwudziestu trzech minut. Na chwilę powrócimy też do tej okazałej wygranej z Szombierkami Bytom, ponieważ oprócz tych sześciu goli Anioły, hat-tricka zaliczył wtedy także Janusz Gogolewski, a więc jedynie dwóch zawodników zebrało razem aż dziewięć trafień. Ciekawe też było zwycięstwo 6:0 nad Lechią Gdańsk (1952 rok), kiedy znowu w rolach głównych wystąpiło tych dwóch zawodników i na wynik złożyły się ich dwa hat-tricki. Co ciekawe, dopiero dziesięć lat później udało się odnotować pierwsze takie ligowe osiągnięcie na wyjeździe. Lech musiał wtedy walczyć w barażach o utrzymanie w pierwszej lidze, ale już w pierwszym starciu z warszawską Gwardią pokazał swoją wyższość. Wyjazdowa wygrana 6:2, trzy gole Gogolewskiego, trzy gole Zygmunta Maciejaka i pierwsza liga nadal mogła gościć na Dębcu.

Christian Gytkjaer strzelając trzy gole Koronie Kielce zapewne nie wiedział, że wyjazdowe hat-tricki w lidze nie są wcale czymś aż tak częstym w historii naszego klubu. Po osiągnięciu z 1962 roku, później dokonali tego tylko Ryszard Rybak (wygrana 3:2 z Górnikiem Wałbrzych – 1985/1986), Piotr Reiss (wygrana 5:4 z Zagłębiem Lubin – 2005/2006), dwukrotnie Artjoms Rudnevs (wygrane 5:0 z ŁKS-em oraz 3:0 z GKS-em Bełchatów – 2011/2012) oraz sam duński napastnik, który strzelił trzy gole na stadionie Wisły Kraków, w sezonie 2017/2018. Skoro pojawiło się nazwisko łotewskiego napastnika, to od razu trzeba nadmienić, że pomimo tego, że w naszych wspomnieniach pojawiają się głównie czasy dosyć odległe, to właśnie on dzierży rekord, jeżeli chodzi o liczbę hat-tricków w jednym sezonie ligowym. W wyżej wspomnianych rozgrywkach dokonał tego aż cztery razy. Poza dwoma spotkaniami rozegranymi w Bełchatowie były to jeszcze domowe starcia z Zagłębiem Lubin (3:2) i Jagiellonią Białystok (6:1). A dodatkowo, trzy gole z meczu z GKS-em są najszybciej strzelonym ligowym hat-trickiem w historii klubu, bo na ten wyczyn Łotysz potrzebował zaledwie jedenastu minut.

Jednak kto w swojej metryce ma największą liczbę ligowych hat-tricków? Ponownie padnie tu nazwisko Teodora Anioły, który trzy bramki w jednym meczu zdobywał aż sześciokrotnie, a przecież jeszcze musimy pamiętać o starciu z Szombierkami i w tym momencie, zależnie od interpretacji ma on na swoim koncie siedem, a być może osiem, hat-tricków. Tuż za jego plecami plasuje się Piotr Reiss, który sześć razy mógł cieszyć się z trzech trafień w jednym meczu. W jego przypadku minęło też najwięcej lat od pierwszego takiego osiągnięcia (3:0 z Legią Warszawa w sezonie 1997/1998), do ostatniego (3:0 z Pogonią Szczecin w sezonie 2006/2007). Za nimi jest wcześniej opisywany Rudnevs (cztery hat-tricki), a dalej mamy już Janusza Gogolewskiego oraz właśnie Christiana Gytkjaera, który zdobył jeszcze trzy bramki w domowym starciu z Bruk-Betem Termalica Nieciecza i obaj mają po trzy takie "skalpy" na swoim koncie. Zazwyczaj zawodnik po ustrzeleniu hat-tricka zabiera ze sobą jedną z piłek do domu, a patrząc na obecną formę Gytkjaera być może uda mu się to jeszcze powtórzyć w trwającym sezonie. Jednak o tym przekonamy się dopiero w najbliższych tygodniach.

Ligowe hat-tricki w historii Lecha Poznań

Sezon

Piłkarz

Mecz

1948

Edmund Białas

(D) Ruch Chorzów 3:2

1949

Teodor Anioła

(D) ŁKS 8:1

Tadeusz Kołtuniak

(D) Ruch Chorzów 8:4

Teodor Anioła

(D) Szombierki Bytom 8:0

1950

Janusz Gogolewski

(D) Szombierki Bytom 11:1

Teodor Anioła (6 goli)

Teodor Anioła

(D) Garbarnia Kraków 7:0

1951

Teodor Anioła

(D) Górnik Radlin 4:2

1952

Teodor Anioła

(D) Lechia Gdańsk 6:0

Janusz Gogolewski

1953

Teodor Anioła

(D) Odra Opole 4:2

1962

Janusz Gogolewski

(W) Gwardia Warszawa 6:2

Zygmunt Maciejak

1974/1975

Roman Jakóbczak (4 gole)

(D) Wisła Kraków 4:1

1979/1980

Mirosław Okoński

(D) ŁKS 6:0

1984/1985

Mirosław Okoński

(D) Zagłębie Sosnowiec 6:0

1985/1986

Ryszard Rybak

(W) Górnik Wałbrzych 3:2

1989/1990

Andrzej Juskowiak (5 goli)

(D) Stal Mielec 6:1

1990/1991

Michał Gębura

(D) Motor Lublin 4:0

Andrzej Juskowiak (4 gole)

(D) Igloopol Dębica 6:0

1991/1992

Dariusz Skrzypczak

(D) Zagłębie Sosnowiec 5:1

1992/1993

Jerzy Podbrożny

(D) Górnik Zabrze 5:0

Kazimierz Moskal (4 gole)

(D) Hutnik Kraków 7:1

1994/1995

Jacek Dembiński

(D) Stal Stalowa Wola 4:0

1997/1998

Piotr Reiss

(D) Legia Warszawa 3:0

1998/1999

Piotr Reiss

(D) Odra Wodzisław Śląski 3:0

1999/2000

Jarosław Maćkiewicz

(D) Ruch Radzionków 3:1

2002/2003

Krzysztof Gajtkowski (5 goli)

(D) Pogoń Szczecin 6:0

2003/2004

Piotr Reiss

(D) Górnik Łęczna 5:1

(D) Świt Nowy Dwór Mazowiecki 5:1

2005/2006

Piotr Reiss

(W) Zagłębie Lubin 5:4

2006/2007

Piotr Reiss

(D) Pogoń Szczecin 3:0

2011/2012

Artjoms Rudnevs

(W) ŁKS 5:0

(W) GKS Bełchatów 3:0

(D) Jagiellonia Białystok 4:1

(D) Zagłębie Lubin 3:2

2013/2014

Łukasz Teodorczyk

(D) Jagiellonia Białystok 6:1

2014/2015

Vojo Ubiparip

(D) Piast Gliwice 4:0

2017/2018

Christian Gytkjaer

(D) Bruk-Bet Termalica Nieciecza 3:1

(W) Wisła Kraków 3:1

2019/2020

Christian Gytkjaer

(W) Korona Kielce 3:0

Następne mecze

Niedziela 12.07 godz.17:30
Lech Poznań
vs |
Lechia Gdańsk
Środa 15.07 godz.20:30
Cracovia
vs |
Lech Poznań

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel. 602-368-268 (10:00-17:00)
tel. 602-368-369 (10:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij