Lech Poznań UAM w zaległym spotkaniu Orlen Ekstraligi przegrał z GKS-em Katowice 1:4. Jedynego gola dla Niebiesko-Białych w końcówce pierwszej połowy strzeliła Marta Kwiatkowska.
Zawodniczki Lecha Poznań UAM przystępowały do meczu z mistrzyniami Polski po tygodniowej przerwie spowodowanej finałem Pucharu Polski. W decydującym meczu o to trofeum wzięły udział nasze dzisiejsze rywalki, które pokonały po dogrywce Czarnych Sosnowiec 4:2. Dla Niebiesko-Białych to trzeci mecz z tą ekipą w tej rundzie, poprzednie rywalizacje kończyły się remisem 1:1 oraz porażką Lechitek 0:5.
To spotkanie całkiem nieźle rozpoczęły gospodynie, które ofensywnie zaatakowały swoje rywalki. Lechitki potrafiły zagrozić bramce strzeżonej przez Kingę Seweryn, a najbliżej pokonania bramkarki była uderzeniem z rzutu wolnego Julia Przybył. GKS Katowice potrzebował trochę czasu, żeby złapać rytm, ale jak już to zrobił to był zabójczo skuteczny. W 20. minucie dośrodkowanie z lewej strony na boiska na gola zamieniła Victoria Kalaberova, a kilkanaście sekund później zespół gości otrzymał wątpliwy rzut karny. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podeszła Marcjanna Zawadzka, którą wyczuła Anna Laskowska i złapała jej uderzenie. Mistrzynie Polski nie zatrzymały się jednak i po chwili podwyższył prowadzenie. W zamieszaniu w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najprzytomniej odnalazła Andjela Milovanović i wcisnęła futbolówkę do siatki Kolejorza. W kolejnych minutach gra się uspokoiła, a w końcówce pierwszej połowy Lechitki złapały kontakt. Przybył znalazła podaniem Martę Kwiatkowską, która zwiodła rywalkę w polu karnym, a po chwili pokonała Seweryn.
Druga połowa rozpoczęła się od mocnego ataku GieKSy, a piłkę z linii bramkowej wybiła Maja Kuleczka. Kilkanaście sekund później ekipa gości trafiła do siatki, lecz w tej sytuacji jedna z Katowiczanek odbiła futbolówkę ręką i arbiter tego spotkania słusznie nie uznała tej bramki. Podopieczna trenerki Karoliny Koch kwadrans po zmianie stron wróciły na dwubramkowe prowadzenie. Piłka po dośrodkowaniu spadła pod nogami Klaudii Maciążki, która mocnym strzałem w okienko pokonała Laskowską. Ten gol nie podłamał Lechitek, które cały czas próbowały odwrócić niekorzystny rezultat. Blisko swojego trafienia była Lena Sworska, która czubkiem buta przeniosła piłkę nad bramkarką, lecz zabrakło niewiele, aby futbolówka wturlała się za linię bramkową. Końcówka należała ponownie dla Niebiesko-Białych, brakowało jednak konkretów w ofensywie. W doliczonym czasie gry wynik ustaliła Aleksandra Nieciąg i to spotkanie ostatecznie zakończyło się zwycięstwem GieKSy 4:1.
Bramki: Kwiatkowska (41.) - Kalaberova (20.), Milovanović (24.), Maciążka (60.), Nieciąg (90+2.)
Lech Poznań UAM: Anna Laskowska – Monika Poniedziałek, Martyna Łuczak, Maja Kuleczka (79. Zofia Rosińska) – Aleksandra Kuśmierczyk (58. Zofia Wojciechowska), Zofia Porada (58. Małgorzata Jurek), Alicja Piechocka (86. Dominika Kubka), Julia Przybył – Marta Kwiatkowska, Blanka Borowa, Lena Sworska (86. Matylda Kościelak)
Next matches
Recommended
Subscribe