Pierwszy gwizdek meczu pomiędzy Lechem Poznań a Lechią Gdańsk wybrzmi w sobotę, 31 stycznia o 20:15. Sprawdźmy, co słychać u naszego rywala z Pomorza.
W sobotni wieczór na Enea Stadionie dojdzie do 66. spotkania pomiędzy obiema drużynami. Bilans bezpośrednich starć wypada na korzyść Kolejorza i wynosi 35 zwycięstw, 11 remisów oraz 19 porażek Niebiesko-Białych. Liczba bramek również jest po naszej stronie - lechici w historii potyczek obu ekip strzelili 99 goli, tracąc ich przy tym 62.
- Mecz z mistrzem Polski motywuje podwójnie, ale chcemy uniknąć tak szalonego spotkania, jak to wyglądało ostatnio. Pokazaliśmy już, że jesteśmy w stanie rywalizować z Lechem, mamy plan na to spotkanie i zobaczycie, jakim składem wyjdziemy na to starcie. Mamy cel punktowy na najbliższe kolejki, ale nie chcemy mówić o tym głośno. Mam nadzieję, że będziecie oglądać wiosną taką Lechię, jaka zagrała w ostatnim meczu z Górnikiem - mówi trener Lechii Gdańsk, John Carver.
Lechia plasuje się obecnie na 13. miejscu w tabeli i do Kolejorza traci sześć punktów. Należy tutaj jednak pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze - Niebiesko-Biali mają do rozegrania jedno zaległe spotkanie, które odbędzie się we wtorek w Gliwicach. Po drugie - Lechia do sezonu przystępowała z pięcioma ujemnymi punktami. Wynika to z tego, że Lechiści początkowo z powodów finansowych nie otrzymali licencji, jednak w późniejszym czasie kara ta została zmieniona na odjęcie punktów na start sezonu. Sezonu, w którym jesienią ekipa z Gdańska radzi sobie dobrze, ponieważ cztery ostatnie spotkania to trzy wygrane oraz jeden remis.
Lechiści po pierwszej części rozgrywek mają lepszy bilans domowych spotkań, który wynosi 5-2-2, a Lech Poznań jest jedną z nielicznych drużyn, które wywiozły z Gdańska punkty. Jeśli chodzi o mecze w delegacji, to Biało-Zieloni wygrali w Szczecinie (4:3) i Gliwicach (2:1), zremisowali w Krakowie (2:2) i Warszawie (2:2), a także przegrali w Zabrzu (1:2), Białymstoku (0:2), Częstochowie (1:2), Lubinie (2:6) oraz Kielcach (0:3).
Sytuacja kadrowa w ekipie z Gdańska jest dobra, a w meczu z Lechem na pewno nie wystąpi dwóch zawodników - Rifet Kapić, który pauzuje za cztery żółte kartki oraz Maksym Diaczuk, który boryka się z urazem barku. Niepewna jest gra Alvisa Jauzensa wracającego po kontuzji, z kolei w kadrze może znaleźć się już nowy nabytek gdańszczan - Indrit Mavraj.
- Poza absencjami Kapicia i Diaczuka wszyscy są dostępni do mojej dyspozycji. Jest jeszcze Jaunzems, który wciąż ma nieco zaległości, ale on też może zagrać. Możliwe, że dzisiaj uda nam się zamknąć sprawę rejestracji Indrita Mavraja, a jeśli chodzi o Igora Bambeckiego, nie jest jeszcze zarejestrowany, ale trenuje z nami i jest częścią zespołu - kończy szkoleniowiec Lechii.
Nieobecni: brak
Występ pod znakiem zapytania: brak
Pauzujący: Rifet Kapić
W, W, R, W / 5:2, 5:1, 2:2, 2:1
Next matches
Tuesday
03.02 godz.20:30
Piast Gliwice
Lech Poznań
Recommended
Subscribe