Drugi zespół Kolejorza wygrał w ramach 27. kolejki Betclic 3. Ligi z Flotą Świnoujście 3:1. W rozgrywanym w niedzielę na Stadionie Akademii Lecha Poznań spotkaniu bramki dla Niebiesko-Białych zdobyli piłkarze z rocznika 2008, Tymoteusz Gmur i Karol Delikat oraz rok młodszy od nich Miłosz Noski. Po końcowym gwizdku Lechici awansowali na piąte miejsce w tabeli.
Po odrobieniu zaległości z Notecią Czarnków w środku tygodnia drużyna trenera Macieja Wilusza przystąpiła do domowego starcia z sąsiadem w tabeli pełna sportowej złości. W derbach Wielkopolski Niebiesko-Biali ulegli bowiem 1:2, a plamę po tym niepowodzeniu chcieli zmazać najszybciej jak się da, czym samym mogli awansować na piąte miejsce w stawce. Już pierwsze minuty konfrontacji z Flotą pokazały, że Lechici są niezwykle zdeterminowani, by ten cel osiągnąć.
Wynik szybko otworzył bowiem Tymoteusz Gmur, który bezbłędnie wykończył dogranie wzdłuż pola karnego Jakuba Antczaka. Warto jednak docenić w tej sytuacji także wkład zarówno rozpoczynającego akcję z głębi pola Sammy’ego Dudka, jak i debiutującego w seniorskim futbolu Olafa Osowskiego. Urodzony w roku 2010 napastnik sprytnie przepuścił piłkę wiedząc, że dwa lata starszy od niego partner jest lepiej ustawiony. Gmur skorzystał z inteligentnego zachowania kolegi i lewą nogą dał swojej ekipie prowadzenie.
To już niespełna 120 sekund później mógł w kapitalnym stylu podwyższyć prawy obrońca Kolejorza, Filip Tokar. Lechita zamykał akcję na dalszym słupku efektownym strzałem z woleja po ładnym podaniu Karola Delikata, do szczęścia zabrakło jednak kilkudziesięciu centymetrów. Gospodarze grali szybko, ze zdecydowaniem oraz pomysłem i nie było wątpliwości, który z zespołów nadaje ton boiskowym wydarzeniom.
Tego potwierdzenie otrzymaliśmy również w 32. minucie, kiedy to obejrzeliśmy kolejną koronkową kombinację Lecha. Wszystko zwieńczyła asysta do nieatakowanego przez obrońców Delikata oraz bardzo mocne, i bardzo celne uderzenie młodego pomocnika. Flota próbowała zdobyć bramkę kontaktową, zaczęła nieco częściej gościć w "szesnastce" Niebiesko-Białych, ale jej wysiłki do przerwy nie przyniosły rezultatu, bo podopieczni szkoleniowca Wilusza zachowali należytą czujność w defensywie.
Nieco groźniej z perspektywy Kolejorza zrobiło się chwilę po zmianie stron, ale fragment naporu Świnoujścian nie potrwał zbyt długo. Przy dwóch dogodnych okazjach zabrakło im precyzji, więc Obremski nie był zmuszony do interwencji. Po drugiej części boiska najbardziej niebezpieczną szarżę przeprowadził wprowadzony z ławki Igor Stankiewicz, po którego walce o piłkę przed obiecującą szansą stanął Osowski. Debiutant minął bramkarza poza polem karnym, ale jego uderzenie z szesnastu metrów obiło jedynie słupek bramki przyjezdnych. Z asysty Stankiewicz cieszył się za to w doliczonym czasie gry, kiedy to obsłużył dokładnym płaskim podaniem rozgrywającego trzecie spotkanie w seniorach Miłosza Noskiego. Rezerwowy tego dnia skrzydłowy nie pomylił się i z zimną krwią pokonał Dariusza Krzysztofka. Wynik ustalił po minucie Patryk Paczuk, który z kolei wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu jednego z Lechitów.
Już za tydzień druga drużyna Lecha Poznań zmierzy się z niżej notowanymi rezerwami Pogoni Szczecin. Spotkanie z kolejną ekipą z Zachodniopomorskiego odbędzie się w stolicy tego województwa o godzinie 12:00.
Bramki: Gmur (10.), Delikat (32.), Noski (90.) - Paczuk (90. - karny)
Lech II Poznań: Wiktor Obremski – Filip Tokar, Maciej Wichtowski, Hubert Janyszka (46. Karol Kalata), Piotr Bartczak – Patryk Prajsnar, Sammy Dudek, Karol Delikat (70. Patryk Kowalski) – Jakub Antczak (70. Igor Stankiewicz), Olaf Osowski, Tymoteusz Gmur (58. Miłosz Noski)
Next matches
Saturday
02.05 godz.20:15
Motor Lublin
Lech Poznań
Recommended
Subscribe