2024-03-29 17:08 Maciej Henszel , PC Michał Jakubowski

"Spełniłem marzenie, ale mam kolejne: mistrzostwo i Euro"

- To jest coś, co sobie wyobraziłem, zaplanowałem i o to walczyłem. Zrealizowałem swoje marzenie, swój cel. Ale też życie sportowe nauczyło mnie, że tutaj nie ma co się napawać tym sukcesem. Owszem, miałem 2-3 dni, gdzie oczywiście głowa była w chmurach, to było coś wspaniałego. Teraz już jednak wracamy do rzeczywistości. Mamy ważne cele, bardzo ważny okres i chcemy wycisnąć jak najwięcej z najbliższych spotkań. Po to, żeby spełnić kolejne marzenia, czyli najpierw mistrzostwo Polski z Kolejorzem, a potem wyjazd na Euro w czerwcu - mówi obrońca Lecha Poznań Bartosz Salamon, który we wtorek w Cardiff wywalczył z reprezentacją Polski awans do mistrzostw Europy, których finały odbędą się za nieco ponad dwa miesiące w Niemczech.

To był dramatyczny finał baraży o Euro 2024. Po 120 minutach Walia remisowała bezbramkowo z Polską i stało się jasne, że o wszystkim zadecydują rzuty karne. Na boisku był od ponad 40 minut był stoper Kolejorza. Czy miał chęć zgłoszenia się do udziału w serii jedenastek? - Tak, mogę powiedzieć, że miałem ochotę - uśmiecha się na samą myśl o tym i wspomnienie wieczoru sprzed kilkudziesięciu godzin. - Postanowiłem jednak uszanować to wśród, jakich ludzi i zawodników jestem. Spojrzałem dookoła i zauważyłem, że mam obok siebie ofensywnych piłkarzy, którzy mają doświadczenie w strzelaniu jedenastek, bo robią to na co dzień w swoich klubach. Pomyślałem, że lepiej im oddać tę odpowiedzialność. Też brałem pod uwagę to, że ja tak naprawdę żadnego karnego nie miałem w piłce dorosłej. Cieszę się, że moi koledzy z drużyny udźwignęli to, wielki szacunek dla nich. Kiedy stałem tam na środku boiska, to zrozumiałem, jaki to jest stres - opowiada Salamon.

Ten powyższy komentarz pokazuje też siłę mentalną lechity, który nie bał się wzięcia odpowiedzialności na swoje barki w meczu, który - jakby na to nie patrzeć - był być albo nie być dla Biało-Czerwonych w kontekście nadchodzącej dużej imprezy piłkarskiej.

- Mam 33 lata, jestem doświadczony i całą karierę marzyłem o braniu udziału w takich momentach w reprezentacji Polski. W końcu ten moment dla mnie nadszedł, po ciężkich wydarzeniach w mojej karierze piłkarskiej. A jak nadszedł, to chciałem stanąć na wysokości zadania. Czułem, że mogę to zrobić i wziąć tę odpowiedzialność. Na pewno nadal będę starał się to robić - podkreśla gracz, który po raz 12. zagrał z orzełkiem na piersi. Ciekawostka statystyczna jest taka, że kadra nie przegrała żadnego meczu, w którym Bartek zagrał!

Rozprawianie o odporności psychicznej nie ma jednak sensu, bo cała drużyna selekcjonera Michała Probierza pod tym względem poradziła sobie kapitalnie. - Pewność siebie jest podstawą. Mamy taką grupę zawodników, która gra na wysokim poziomie w Europie i tę pewność prezentuje. Kiedy wszedłem do tej szatni na zgrupowaniu, to zobaczyłem grupę osób pewnych siebie i chcących osiągnąć cel. W takich momentach to jest bardzo ważne, kiedy nie ma miejsca na wpadkę. Trzeba pokazać ten charakter i wolę walki, udźwignąć presję w takim finale. Zrobiliśmy to, co pomogło nam najpierw w utrzymaniu korzystnego wyniku, a potem w karnych przechylić szalę na naszą korzyść - uważa Salamon.

W 2022 roku gracz Kolejorza wywalczył mistrzostwo Polski, ale w końcówce sezonu leczył kontuzję, której doznał w trakcie marcowego meczu kadry w Szkocji. Stracił wówczas ponad pół roku. Z kolei w 2023 wystąpił w eliminacjach mistrzostw Europy przeciwko Albanii (1:0), zebrał świetne recenzje, ale potem przez osiem miesięcy był zawieszony. Walczył o to, żeby udowodnić swoją niewinność i można powiedzieć, że teraz dostał za to nagrodę. Pierwszą.

- Czy to nagroda? Czuję, że nacierpiałem się dużo w czasie poprzedniego roku. Ale wierzyłem właśnie w takie zakończenie. Dobre dla mnie. Wiedziałem i wierzyłem mocno, wręcz byłem przekonany, że wrócę w dobrej formie i będę dobrze grał w klubie, a wtedy dostanę się do reprezentacji Polski raz jeszcze. To wszystko jest czymś. co sobie wyobraziłem, zaplanowałem i o to walczyłem. Zrealizowałem swoje marzenie, swój cel. Ale też życie sportowe nauczyło mnie, że tutaj nie ma co się napawać tym sukcesem. Owszem, miałem 2-3 dni, gdzie oczywiście głowa była w chmurach, to było coś wspaniałego. Myślę, że czasem kiedy jest taki sukces, to trzeba się na chwilę zatrzymać, zrelaksować i pomyśleć. Teraz już jednak wracamy do rzeczywistości. Jak dostałem się do reprezentacji? Codzienną sumienną pracą w klubie każdego tygodnia. I to jest najważniejsze. Mamy ważne cele, bardzo ważny okres i chcemy wycisnąć jak najwięcej z najbliższych spotkań. Po to, żeby spełnić kolejne marzenia, czyli najpierw mistrzostwo Polski z Kolejorzem, a potem wyjazd na Euro w czerwcu - mówi obrońca Lecha Poznań Bartosz Salamon, który we wtorek w Cardiff wywalczył z reprezentacją Polski awans do mistrzostw Europy, których finały odbędą się za nieco ponad dwa miesiące w Niemczech - opowiada Bartek.

W marcu 2024 zawodnik Niebiesko-Białych w barażowym finale zmienił w 80. minucie wychowanka Kolejorza, Jana Bednarka, który niestety doznał urazu. Przed wyjazdem w krótkich wywiadach Salamon podkreślał, że cel jest jeden, czyli awans na Euro i nie wyobraża sobie innego scenariusza. I faktycznie tak się stało, a do tego odegrał rolę w dwumeczu, jaki rozegrała w ostatnich dniach kadra.

- Jestem szczęśliwy, że trener Probierz mi zaufał. Już samo powołanie było znakiem zaufania. Potem czułem, że jestem blisko składu. No i ta zmiana, którą przeprowadził w tak ważnym momencie, wpuścił mnie właściwie bez zastanowienia, to był dla mnie sygnał ogromnego zaufania. Jestem zadowolony, że odpłaciłem to i pokazałem, że może na mnie liczyć w przyszłości. Wydaje mi się, że moja sytuacja jest teraz pewniejsza niż przed zgrupowaniem. Zrobiłem dobry krok. Celem każdego jest gra, to jasne. Ale ja myślę, że w reprezentacji cele indywidualne odchodzą na bok, tutaj trzeba realizować tego, czego trener wymaga w danym momencie i czego potrzebuje drużyna. Ja wszedłem w końcówce, żeby pomóc i zaprezentować się jak najlepiej po to, żeby drużyna awansowała. Tak się stało - podsumowuje.

Recommended

Newsletter

Subscribe

More

KKS LECH POZNAŃ S.A.
Enea Stadion
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel.  61 886 30 30   (10:00-17:00)

Infolinia klubowa: Tel: 61 886 30 00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

We use cookie files

We use cookies that are necessary for visitors to our website to take advantage of the services and features available. We also use cookies from third parties, including analytics and advertising cookies. Detailed information is available in "Cookie Policy". In order to change your settings, please use the CHANGE SETTINGS option.

Accept optional cookies

Reject optional cookies

Privacy settings

Required

Necessary cookies enable the correct display of the site and the use of basic functions and services available on the site. Their use does not require the users' consent and they cannot be disabled within the privacy settings.

Advertising

Advertising cookies (including social media files) allow us to present information tailored to users' preferences (based on browsing history and actions taken,advertisements are displayed on the site and on third-party sites). They also allow us to measure the effectiveness of advertising campaigns of KKS Lech Poznań S.A. and our partners.

You can change or withdraw your consent at any time using the settings available in privacy settings.

Analitical

Advertising cookies (including social media files) allow us to present information tailored to users' preferences (based on browsing history and actions taken,advertisements are displayed on the site and on third-party sites). They also allow us to measure the effectiveness of advertising campaigns of KKS Lech Poznań S.A. and our partners.

You can change or withdraw your consent at any time using the settings available in privacy settings.

Save my choices