2021-12-29 13:56 Adrian Garbiec , PC Przemysław Szyszka

"Mecz przy Bułgarskiej to było spełnienie marzeń każdej z nas"

Lech Poznań UAM zakończył rundę jesienną na pierwszym miejscu. Lechitki zasłużenie znajdują się na czele swojej grupy, ponieważ mogą pochwalić się najlepszą ofensywą oraz defensywą w lidze. O pierwszej rundzie rozegranej w niebiesko-białych barwach opowiada kapitan drużyny, Zofia Mager. 

Jesteś kapitanem Lecha Poznań UAM. Jak odnajdujesz się w tej roli? Co czujesz wyprowadzając drużynę na murawę?

- Jestem dumna z tego, że zostałam kapitanem. Dostałam od trenerki i od koleżanek z drużyny taką dużą dawkę zaufania i mam nadzieję, że sprawuje się dobrze pełniąc tak ważną funkcję w zespole.

Rozpoczęłyście ten sezon od lekkiego falstartu i porażki z Błękitnymi Stargard 0:2. Wasza trenerka, Ala Zając wspominała wtedy, że nie poznawała swojego zespołu. Co się wydarzyło w tamtym meczu?

- My też się nie poznawałyśmy. Może podróż, która była dosyć długa wpłynęła na nas negatywnie i fakt, że przyjechałyśmy tam trochę na ostatnią chwilę. Na tym boisku ktoś przed nami rozgrywał mecz i ta rozgrzewka trwała tylko kilka minut. Nie weszłyśmy dobrze w to spotkanie. Pamiętam, że pierwsza połowa była beznadziejna w naszym wykonaniu, w drugiej próbowałyśmy już bardziej grać, ale zabrakło czasu i niestety nie udało się wywieźć choćby punktu.

A fakt, że grałyście po raz pierwszy pod nazwą Lech Poznań UAM miał na to jakiś wpływ?

- Z pewnością miał. Pierwszy raz pojechałyśmy na mecz jako Lech Poznań i już była ta cała otoczka wokół nas, w mediach informowano, że gramy pierwsze spotkanie. Jadąc do Stargardu widziałyśmy posty na portalach społecznościowych i to też na pewno swoje zrobiło. Pojawił się stres.

Stres, który szybko minął, bo zaliczyłyście kilka efektownych zwycięstw z rzędu, pojawił się nawet wynik 13:0 w meczu przeciwko Olimpii II Szczecin.

- Ten pierwszy mecz nas bardzo zabolał i w kolejnych sprężyłyśmy się, żeby pokazać, że potrafimy grać w piłkę i nieprzypadkowo jesteśmy w trzeciej lidze.

Z czego wynika fakt, że tracicie punkty głównie z zespołami z dołu tabeli? Potraficie się bardziej zmobilizować na drużyny z czołówki?

- Ciężko mi powiedzieć z czego to wynika. Pojawia się może trochę myślenie, że jeśli jesteśmy w czołówce i gramy z drużyną z ósmego czy siódmego miejsca to na pewno sobie jakoś poradzimy i wygramy. Ale jak widać tak nie jest i każdy w tej lidze może wygrać z każdym, a walka o awans będzie się toczyć do samego końca.

Nie zapominajmy jednak, że przystępowałyście do tego sezonu jako beniaminek, a mimo to jesteście liderkami. Spodziewałaś się tak dobrej gry i walki od początku sezonu o awans do wyższej ligi?

- Kompletnie się tego nie spodziewałam, bo trenerka trochę nas uczulała, że trzecia liga to jest już poważna gra i na niższym poziomie mogłyśmy sobie pozwolić na takie wysokie wyniki. Ale jak widać, tak nie jest. Potrafimy zdominować przeciwniczki praktycznie w każdym meczu i pokazujemy, że my gramy w piłkę, a nie laga do przodu i co będzie to będzie. Gramy naprawdę fajny futbol.

Zgodzisz się ze słowami trenerki, że macie mocniejszą defensywę niż ofensywę?

- Jest mocniejsza i myślę, że wynika to z tego, że my ten okres przygotowawczy przed ligą skupiłyśmy się właśnie na obronie. Cały obóz przepracowałyśmy pod kątem defensywy i to teraz procentuje.

Miałyście szansę na swoje pierwsze trofeum. Niestety finał przeciwko drużynie Juna-Trans Stare Oborzyska (1:3) nie poszedł po waszej myśli, mimo niezłej gry z waszej strony przede wszystkim w pierwszej połowie.

- Taka jest niestety piłka. Drużyna ze Starych Oborzysk miała więcej doświadczenia, grały do końca. My się zrewanżowałyśmy kilka tygodni później w lidze i te punkty nas bardziej cieszą, bo wiemy, że w Pucharze Polski będziemy grać jeszcze niejeden raz. Odkułyśmy się i satysfakcja jest ogromna.

Indywidualnie jesteś zadowolona z tego sezonu?

- Jestem z siebie zadowolona. Szkoda, że trochę kartek wleciało i musiałam pauzować w meczu w Krobii. Może pomogłabym drużynie i ten wynik może byłby inny.

Co czułaś kiedy wyprowadzałaś drużynę w ostatnim jesiennym meczu, który rozegrałyście przy Bułgarskiej?

- Szczerze to ja już nic nie pamiętam, to były takie emocje, że kompletnie nie wiem co się tam działo. Byłam przeszczęśliwa, spełnienie marzeń każdej z nas, czy to zawodniczki czy członków sztabu. Rodzina i znajomi na trybunach, coś pięknego.

Wygrałyście to spotkanie z LFA Szczecin 4:1. To był wasz najlepszy mecz dotychczas?

- Jeden z najlepszych. Uważam, że najlepszy mecz zagrałyśmy z Lechią Gdańsk (5:1). To zwycięstwo z Oborzyskami (3:2) w ostatnich sekundach też było ważne.

Twoje najmilsze wspomnienie z tej rundy to…

- …mecz przy Bułgarskiej i wygrana z Oborzyskami. Miałyśmy dużą satysfakcję, że udał nam się ten rewanż za spotkanie pucharowe i mam nadzieję, że na wiosnę również powtórzymy ten wynik.

Rozmawiał Adrian Garbiec

Next matches

Tuesday

05.07 godz.20:00
Lech Poznań
vs |
Karabach Agdam

Saturday

09.07 godz.20:10
Lech Poznań
vs |
Raków Częstochowa

Recommended

Newsletter

Subscribe

More

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel.  61 886 30 30   (10:00-17:00)

Infolinia klubowa: Tel: 61 886 30 00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

This website uses cookies, which are vital for it to work properly. If you continue without changing your settings, you consent to our cookies on this device in accordance with our cookie policy.

Close