To było bardzo emocjonujące popołudnie na Stadionie Akademii Lecha Poznań. Drugi zespół Kolejorza podejmował w niedzielę w ramach 32. kolejki Betclic 3. Ligi lidera tabeli grupy II, Zawiszę Bydgoszcz i po ciekawym spotkaniu uległ wyżej rozstawionej ekipie 2:4. Po stronie Kolejorza do siatki trafili Igor Stankiewicz oraz Wojciech Szymczak.
Na teren Niebiesko-Białych przyjechał w ten weekend bydgoski Zawisza, który w minionych tygodniach - w przeważającej większości - kroczył w stronę wyższego szczebla rozgrywkowego w pewnym stylu. Przyjezdni zwyciężyli osiem z ostatnich dziesięciu pojedynków, przewodzili stawce mając punkt przewagi nad Wikędem Luzino, a swoją passę chcieli kontynuować przeciwko podopiecznym trenera Macieja Wilusza. Faworyt rysował się jeden, ale Lechici także nie chcieli pozostać w tej konfrontacji jedynie tłem, a dobitnie potwierdziły to jej pierwsze odsłony.
To właśnie gospodarze szybciej operowali wtedy z piłką przy nodze, przedostawali się z dużą łatwością w pole karne rywala oraz co najważniejsze, objęli prowadzenie po blisko kwadransie gry. Wtedy to z lewej strony przedarł się skrzydłowy Filip Wilak, podniósł głowę i dostrzegł zamykającego akcję na dalszym słupku Igora Stankiewicza. Znajdujący się wiosną w niezłej dyspozycji zawodnik nie miał problemów z umieszczeniem piłki w bramce, strzelając czwartego gola w tym roku.
Wyżej notowany przeciwnik odwrócił wynik w ciągu dwudziestu minut, bo zdobywał bramki najpierw z rzutu karnego, a następnie po stracie Kolejorza na własnej połowie. W międzyczasie czerwoną kartkę w konsekwencji dwóch napomnień obejrzał jeszcze Sammy Dudek i wydawało się, że położenie Lecha jest bardzo trudne. Do wyrównania przed zmianą stron doprowadził jednak autor już siedmiu trzecioligowych trafień w trwającej kampanii, Wojciech Szymczak, który skorzystał w efektowny sposób z równie świetnej asysty Tymoteusza Gmura.
Muszący radzić sobie w osłabieniu Niebiesko-Biali nie zdołali dotrzymać liderom tabeli po przerwie, tracąc w krótkim czasie dwa kolejne gole. Wiktor Obremski nie miał najmniejszych szans przy żadnym ze strzałów przyjezdnych, którzy w swoich poczynaniach byli niezwykle konkretni. Najmocniej w ich szeregach błyszczał Szymon Rak, który po upływie godziny skompletował hat-trick i dał swojej ekipie bezpieczną zaliczkę. Tę Zawisza utrzymała mimo ambitnej walki do ostatnich minut młodych graczy Lecha, którzy ostatecznie nie dopisali do swojego konta ani jednego punktu. Nie ulega jednak wątpliwości, że tego typu spotkania są dla nich bardzo cenną nauką dorosłego futbolu, która będzie procentować w ich przyszłości.
Bramki: Stankiewicz (14.), Szymczak (40.) – Kona (20. – karny), Rak (34., 51., 61.)
Czerwona kartka: Dudek
Lech II Poznań: Wiktor Obremski – Filip Tokar, Maciej Wichtowski, Karol Kalata, Piotr Bartczak (80. Jakub Falkiewicz) – Sammy Dudek, Tymoteusz Gmur (69. Filip Warciarek), Jakub Antczak – Igor Stankiewicz, Wojciech Szymczak (46. Karol Delikat), Filip Wilak (69. Maksym Pietrzak)
Next matches
Recommended
Subscribe