Lech Poznań rozpoczyna rundę wiosenną od domowego starcia z Lechią Gdańsk. Poprzednia rywalizacja pomiędzy tymi zespołami miała szalony przebieg i zakończyła się zwycięstwem Niebiesko-Białych 4:3.
Zespół trenera Nielsa Frederiksena ma za sobą okres ciężkiej pracy podczas obozu w Abu Zabi. Lechici spędzili w Zjednoczonych Emiratach Arabskich dwa tygodnie, gdzie oprócz treningów rozegrali trzy sparingi. Niebiesko-Biali pokonali MSK Žilinę i AGMK Olmaliq oraz ulegli FC Noah. Mistrzowie Polski w niedzielę wrócili do Poznania, gdzie na własnych obiektach przygotowują się do startu rundy wiosennej i spotkania z Lechią Gdańsk.
- Przygotowania były bardzo intensywne, dosyć krótkie, bo tego czasu nie było za dużo, ale myślę, że mieliśmy idealne warunki, żeby spełnić wszystkie założone cele. Teraz czas na mecze, czujemy się gotowi – mówi Mateusz Skrzypczak.
Poprzednie spotkanie pomiędzy tymi drużynami miało niezwykle emocjonujący przebieg. Do przerwy gospodarze prowadzili 2:0, lecz po zmianie stron to Lechici doszli do głosu. Niebiesko-Biali potrzebowali 25 minut, aby odwrócić losy tej rywalizacji i strzelić cztery gole. W samej końcówce Lechia złapała kontakt za sprawą trzeciego trafienia Tomasa Bobcka, ale nie zdołała już doprowadzić do wyrównania. Jedną z bramek tego wieczora zdobył Mateusz Skrzypczak, który w dość niecodzienny sposób pokonał Szymona Weiraucha.
- Była to najdziwniejsza bramka jaką zdobyłem. Chciałem się uchylić po strzale Filipa Jagiełły, ale na szczęście piłka odbiła się od moich pleców i dzięki temu wpadła do siatki. Ten pierwszy mecz rundy to zawsze jest trochę niewiadoma, bo wszystkie drużyny są po przygotowaniach, po drobnych zmianach, ale to jest bardzo ważne, żeby dobrze zacząć i napędzić się zwycięstwem na ten intensywny czas, który przed nami. Jesteśmy gotowi, żeby u siebie wyjść, zdominować rywala i wygrać – opowiada stoper Lecha Poznań.
Next matches
Tuesday
03.02 godz.20:30
Piast Gliwice
Lech Poznań
Recommended
Subscribe