Ponad rok czekał Daniel Håkans na gola w oficjalnym meczu Lecha Poznań. Skrzydłowy z Finlandii trafił w niedzielnym spotkaniu z GKS Katowice (3:3). Zrobił to na tyle efektownie, że ta bramka została wybrana przez stację telewizyjną Canal+ jako najładniejsza w minionej kolejce PKO BP Ekstraklasy.
Håkans poprzedniego gola strzelił 8 marca 2025, było to w poprzednim sezonie w starciu ze Stalą Mielec (3:1). Od tego momentu czekał ponad rok, a dokładnie równe 400 dni, żeby znów cieszyć się z bramki na boiskach ligowych. Przypomnijmy, że 25-latek był przez kilka miesięcy wyłączony z gry ze względu na kontuzję, operację i rehabilitację po niej. Wrócił do gry dopiero wiosną tego roku. W niedzielne popołudnie po raz czwarty wszedł na murawę z ławki rezerwowych i wpisał się na listę strzelców, doprowadzając do wyrównania na 2:2.
- To była bardzo dobre wyczucie z mojej strony i dobra reakcja Luisa Palmy, który zagrał tę piłkę w tempo. Dobrze, że udało się to tak ładnie wykończyć i strzelił pięknego gola - cieszył się po końcowym gwizdku Håkans, który dostał w ten sposób potężnego kopa na dalsze tygodnie, czyli finisz trwającego sezonu PKO BP Ekstraklasy.
Do tej pory najdłuższa zmiana Daniela to pół godziny. W ten sposób zaliczył cztery występy wiosenne. – Uważam, że było OK. Miałem całkiem dużo miejsca na skrzydle. To był całkiem intensywny mecz. Zagrałem tylko 20 minut, ale czuję tę intensywność. Było dużo biegania od jednego pola karnego do drugiego - podsumował.
Next matches
Saturday
18.04 godz.20:15
Pogoń Szczecin
Lech Poznań
Recommended
Subscribe