Radosław Murawski był bohaterem kolejnego w 2026 roku spotkania z cyklu Muzeum z Legendą. To była edycja wyjątkowa, bo związana z kolejnymi urodzinami Lecha Poznań, ale także zamykająca cykl mistrzowski, czyli wspominanie tytułów wywalczonych przez Kolejorza w XXI wieku. Było jak zwykle mnóstwo śmiechu, ale też wzruszających momentów. - To było fantastyczne kilka godzin spędzone z ukochanym klubem - mówił jeden z kibiców na koniec.
Sal konferencyjna Enea Stadionu przy Bułgarskiej w czwartkowe popołudnie pękała w szwach. Pojawiło się blisko 70 kibiców Lecha.
- A to nie wszystko. Ze względu na przypadającą 19 marca 104. rocznicę oficjalnej rejestracji dzisiejszego Kolejorza zaprosiliśmy, podobnie jak rok temu przy okazji Muzeum z Legendą, byłych, najstarszych piłkarzy, którzy byli gośćmi honorowymi naszego wydarzenia. Całość trwała grubo ponad trzy godziny, cieszy nas to, że fani Kolejorza chcą poznawać klubową historię i spotykać się z bohaterami przeszłości, ale też teraźniejszości, jak w przypadku Radka Murawskiego. To było niezwykle udane popołudnie niebiesko-białej rodziny. Bardzo dziękujemy za ogromne zainteresowanie i już w tym momencie planujemy kolejne spotkanie, o szczegółach będziemy informować w najbliższym czasie za pośrednictwem naszych mediów - mówi Maciej Henszel, menedżer ds. komunikacji i relacji z otoczeniem Lecha Poznań.
Mieliśmy ogromną przyjemność gościć najstarszego Lechitę Henryka Pietrzaka, najstarszego wychowanka Zbigniewa Franiaka, medalistów Mistrzostw Świata Romana Jakóbczaka i Piotra Mowlika, a także Włodzimierza Wojciechowskiego, Ryszarda Matłokę, Tadeusza Płotkę, Piotra Mowlika, trenera Adama Topolskiego, Zbigniewa Milewskiego, Jana Stępczaka, Jerzego Krzyżanowskiego oraz doktora Waldemara Malewskiego. Był również syn Jana Domino - Konrad. Serdeczne pozdrowienia ślemy w stronę Ryszarda Szpakowskiego, który ze względów zdrowotnych nie mógł się pojawić. Panie Ryszardzie, wszystkiego dobrego, zdrowia! Pojawili się również niezawodny Maciej Markiewicz, znawca historii Kolejorza, a także Piotr Podolczak, kibic, który ma w domu prywatne muzeum klubowe i Romuald Kinecki, który produkuje piękne pamiątkowe proporczyki. I wręczył je piłkarzom, którzy w 1972 roku wywalczyli awans do Ekstraklasy. Z kolei Podolczak przygotował fragment gazety, w której były sylwetki wszystkich bohaterów tamtych dni związanych z Lechem.
- Dla mnie niezwykłe jest to, że mogłem poznać tych, którzy przez lata tworzyli klub, grali w jego barwach i odnosili sukcesy. To dla mnie ogromny zaszczyt móc uścisnąć im dłoń. A ja wciąż pracuję na miano legendy. Bardzo miło, że zostałem tutaj zaproszony, ale wiem, że jeszcze muszę się postarać, żeby być tak wspominanym, jak panowie siedzący przede mną. Wywalczyłem dwa tytuły mistrza Polski z Lechem, to dla mnie ogromna sprawa, ale na pewno nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa - tak piękne słowa w stronę seniorów skierował Radosław Murawski.
W pierwszej części uhonorowaliśmy tych, którzy wkrótce będą obchodzić 75. urodziny. Koszulki z nazwiskiem oraz numerem 75 otrzymali Piotr Mowlik oraz Adam Topolski. Później przyszła pora na sesję pytań i odpowiedzi do głównego bohatera. Pomocnik Kolejorza opowiadał o współpracy z poszczególnymi trenerami, analizował oba sezony mistrzowskie - 2022/2023 oraz 2024/2025. Nie zabrakło również pytań o ćwierćfinał Ligi Konferencji i boje z Fiorentiną.
- Po trzecim golu we Florencji było szaleństwo. Utkwił mi taki obrazek, że trenera John van den Brom biegnie z ławki do narożnika, ciesząc się z tego trafienia. Potem wrócił na miejsce i podobno powiedział do współpracowników, że zaraz dostanie zawał serca - śmiał się pomocnik Lecha. - W szatni wtedy był taki nastrój słodko-gorzki. Z jednej strony, cieszyliśmy się ze zwycięstwa, a z drugiej żałowaliśmy, bo czuliśmy, że Fiorentina była tego dnia do wyeliminowania. Widać było zresztą u naszych rywali ogromną nerwowość - dodawał zawodnik, który opowiadał o ostatnich miesiącach i walce z kontuzją, która wyeliminowała go z gry na długi czas.
Potem rozdał mnóstwo autografów i zrobił sporo zdjęć z kibicami. Ustawiła się do niego długa kolejka. Fani mogli również pozować z oryginalnym pucharem za Mistrzostwo Polski z 2025 roku. Na wszystkich czekał również urodzinowy poczęstunek. A na koniec cała grupa zwiedziła Muzeum Lecha. Zapraszamy na kolejne spotkania Muzeum z Legendą, o szczegółach będziemy informować.
Next matches
Saturday
04.04 godz.20:15
Jagiellonia Białystok
Lech Poznań
Recommended
Subscribe