2026-04-23 16:07 Adrian Gałuszka , PC Przemysław Szyszka

"Nigdy się nie spodziewałem, że tyle tu osiągnę"

- Nigdy nie oczekiwałem, że osiągnę tutaj tyle, ile się finalnie udało, nie zdołałbym sobie tego wymarzyć - mówi piłkarz Kolejorza, Joel Pereira, który w miniony weekend rozegrał dwusetny mecz z kolejowym herbem na piersi. W rozmowie ze stroną oficjalną Portugalczyk odnosi się nie tylko do swojego wyjątkowego osiągnięcia oraz okresu w stolicy Wielkopolski, ale także mówi o trwającej walce o swój trzeci mistrzowski tytuł w Niebiesko-Białych.

Jesteś zaledwie czwartym obcokrajowcem w historii Kolejorza, który przekroczył barierę 200 oficjalnych występów w tym klubie. Jakie byś dał temu szanse w lipcu 2021, kiedy przyleciałeś do Poznania po raz pierwszy?

- Zupełnie szczerze powiedziałbym, że szanse były bliskie zeru. Przychodziłem tutaj kompletnie anonimowy, do tego wcześniej nigdy nie zagrzałem nigdzie dłużej miejsca. Nie, wtedy na pewno się tego nie mogłem spodziewać.

Dwieście spotkań to oczywiście dwieście historii, a tak się złożyło, że już twój drugi występ - z Górnikiem w Zabrzu - był na swój sposób wyjątkowy. Pierwsza z wielu twoich efektownych asyst w Lechu, przy golu Kuby Kamińskiego, ale i czerwona kartka, jedyna w twojej karierze - pamiętasz tamto popołudnie?

- Mam to wszystko wciąż idealnie przed oczami. Pierwsza asysta do "Kamyka" była naprawdę ładna, a przy czerwonej kartce... w ogóle nie chciałem zrobić krzywdy rywalowi. Tak się zaczęła moja historia w Lechu Poznań, w sposób naprawdę niecodzienny (śmiech).

Kolejne miesiące już były naznaczone regularną grą, asystami, mistrzostwem Polski oraz następnie przygodą w europejskich pucharach. Czułeś w tamtym okresie, że chłopak z położonego na przedmieściach Porto Perosinho spełnia swoje marzenia właśnie w Polsce?

- Nigdy nie oczekiwałem, że osiągnę tutaj tyle, ile się finalnie udało, nie zdołałbym sobie tego wymarzyć. Patrząc z perspektywy czasu, przygoda w Lechu wiązała się z wieloma pięknymi momentami. Dwa mistrzostwa Polski, gra w Europie, rywalizacja z topowymi drużynami w niesamowitych okolicznościach. Większość tych spotkań rozgrywałem na wysokim poziomie, moim zdaniem udawało mi się go podtrzymywać, chociaż jestem świadomy, że nie wszystkie występy były i będą świetne.

To tutaj poczułeś się jak prawdziwy piłkarz?

- Na profesjonalnym poziomie na pewno. Z większych klubów grałem na Cyprze w Omonii Nikozja, ale Lech to zupełnie inna skala, inny wymiar. Na ulicach w Poznaniu każdy cię zna, zainteresowanie jest ogromne, gdziekolwiek nie pójdę czuć rozpoznawalność i emocje, jakie wzbudzamy. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tego. Nigdy nie miałem żadnych problemów z kibicami, każdy zawsze okazuje sympatię i uprzejmość.

Jest coś co zaskakuje cię w Polakach nawet po tych prawie pięciu latach?

- Po takim czasie rozumiem już Polaków i ich zachowania już znacznie lepiej. Czasem mam wrażenie, że są nieco bardziej wycofani, zdystansowani od Portugalczyków, ale tak już jest, przyzwyczaiłem się do tego i myślę, że to normalne. Sam już czuję się w tym kraju jak w domu, prawie jak Polak.

Podczas twojego pobytu w Lechu były wzloty jak w twoich dwóch pierwszych latach, zdarzył upadek w trzecim sezonie, ale i kolejny, dziewiąty w dziejach klubu tytuł. Potrafisz wskazać moment bądź okres, który wiązał się dla ciebie z największymi emocjami?

- Pozostałbym przy dobrych odczuciach i wskazał ten wyjazdowy mecz z Piastem z roku 2022. Wiązał się on z ogromną presją, bo chwilę przed nami Raków stracił punkty i musieliśmy wygrać, by awansować na pierwsze miejsce. Pod kątem emocji po golu Mikaela to było totalne szaleństwo dla każdego z nas. Po tygodniu świętowaliśmy w szatni mistrzostwo Polski w naszej szatni, to były piękne dni. Przyznam jednak, że takich niezapomnianych momentów mam w głowie mnóstwo.

A ulubiony, o którym będziesz opowiadał wnukom?

- Na szybko wskazałbym rewanż z Bodø/Glimt, kiedy o awansie przesądziło moje dośrodkowanie i strzał Miki. W tamtym czasie ludzie jeszcze nie wiedzieli, z jak trudnym rywalem przyszło nam się zmierzyć, ta świadomość przyszła w kolejnych latach czy tym sezonie w Lidze Mistrzów. Pamiętam, że po wyjazdowym spotkaniu ludzie kręcili nosem na ten remis, a u nich naprawdę gra się bardzo ciężko, przekonało się o tym wiele klubów. W piłce musisz trzymać się pewnego planu, a to był dwumecz, musiałeś podejść do jego pierwszej części w taki sposób. Tym bardziej, jak ktoś posiada taką przewagę własnego boiska.

Siłą rzeczy na przestrzeni całego tego okresu obserwowałeś także rozwój nie tylko drużyny, ale i całej organizacji Lecha Poznań, w których aspektach dostrzegasz go najmocniej?

- Ciężko mi się wypowiadać na temat tego sezonu, który miał miejsce, zanim tu przyszedłem, kiedy drużyna skończyła w środku tabeli, ale to był na pewno trudny okres. Odkąd tu jestem, praktycznie za każdym razem kończymy w czołówce i liczymy się w walce o coś ważnego. Powiększył się nasz sztab, poprawiliśmy wiele spraw w pracy na siłowni i na boisku, na pewno jako piłkarze także możemy tylko i wyłącznie koncentrować się na ciągłym rozwoju. Jako klub zyskaliśmy pewną ciągłość i konsekwencję, jeśli chodzi o walkę o tytuły, pokazują to dwa ostatnie lata. Tego trzeba oczekiwać od Lecha Poznań i cieszę się, że ma to teraz miejsce mimo gry w Europie aż do marca. W Polsce to o tyle trudniejsze, że każdy może przegrać z każdym, wszyscy rywale mają swoje silne strony.

Pytam, bo w ostatnich latach Joel Pereira jest dobrym przykładem stabilizacji w zespole. Ty, Mikael Ishak, Radosław Murawski czy Antonio Milić trochę już w Lechu nie tylko jesteście, ale i swoje wygraliście. To sprawia, że apetyty na trzecie mistrzostwo u każdego z was są tym większe?

- Niewiarygodnie chciałbym sięgnąć po trzeci tytuł na przestrzeni pięciu lat, czuję po chłopakach, że głód tego jest niesamowity. To nie jest łatwe w żadnej lidze na świecie. Jeśli mamy na to realną szansę, zrobimy wszystko, by tego dokonać. Jako organizacja posiadamy swoją filozofię, zgodnie z którą gramy młodą drużyną, pełną wychowanków z klubowej akademii, a do tego walczymy o tytuły. To nigdy nie jest proste, ale robimy, co się da.

Potrafisz wskazać moment, w którym poczułeś, że Lech to twój klub, a Poznań to miejsce na ziemi twoje i twoich najbliższych?

- Chyba już po pierwszym sezonie związałem się z tym miejscem bardzo mocno. Trener Skorża i ludzie z klubu tłumaczyli mi przed transferem, jak istotne jest wygranie mistrzostwa na stulecie klubu, wszyscy tym żyli, chociaż jak patrzyłem w tabelę za poprzednie rozgrywki, widziałem Lecha w połowie stawki. Sposób, w jaki ta drużyna została zbudowana był jednak niesamowity, cały tamten pierwszy rozdział w Lechu miał szczególny charakter. Po nim już rozgościliśmy się w Poznaniu jak u siebie, moja rodzina czuje się tu bezpiecznie, złapaliśmy pełną stabilizację i co najważniejsze tyczy się to zarówno mnie, jak i moich najbliższych.

Rozmawiał Adrian Gałuszka

Next matches

Sunday

26.04 godz.17:30
Lech Poznań
vs |
Legia Warszawa

Saturday

02.05 godz.20:15
Motor Lublin
vs |
Lech Poznań

Recommended

Newsletter

Subscribe

More

KKS LECH POZNAŃ S.A.
Enea Stadion
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel.  61 886 30 30   (10:00-17:00)

Infolinia klubowa: Tel: 61 886 30 00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

We use cookie files

We use cookies that are necessary for visitors to our website to take advantage of the services and features available. We also use cookies from third parties, including analytics and advertising cookies. Detailed information is available in "Cookie Policy". In order to change your settings, please use the CHANGE SETTINGS option.

Accept optional cookies

Reject optional cookies

Privacy settings

Required

Necessary cookies enable the correct display of the site and the use of basic functions and services available on the site. Their use does not require the users' consent and they cannot be disabled within the privacy settings.

Advertising

Advertising cookies (including social media files) allow us to present information tailored to users' preferences (based on browsing history and actions taken,advertisements are displayed on the site and on third-party sites). They also allow us to measure the effectiveness of advertising campaigns of KKS Lech Poznań S.A. and our partners.

You can change or withdraw your consent at any time using the settings available in privacy settings.

Analitical

Advertising cookies (including social media files) allow us to present information tailored to users' preferences (based on browsing history and actions taken,advertisements are displayed on the site and on third-party sites). They also allow us to measure the effectiveness of advertising campaigns of KKS Lech Poznań S.A. and our partners.

You can change or withdraw your consent at any time using the settings available in privacy settings.

Save my choices