2016-12-07 08:49 Jan Rędzioch

Transferowany za pierwszego reprezentanta

Urodził się w Opalenicy 21 maja 1921 roku jako Tadeusz Józef Pełka, a do zmiany rodowego nazwiska na Polka doszło jesienią 1939 dla uniknięcia represji ze strony okupanta za przedwojenną działalność sportową i patriotyczną ojca Jakuba. Do Poznania rodzina Pełków przeniosła się w 1931, kiedy to głowa rodziny otrzymała służbowe mieszkanie na Dębcu. 

Trudno się dziwić, że mieszkając w tej części miasta, mały Tadzio rozpoczął sportową przygodę w 1935 roku właśnie w pobliskim KPW, wcześniej wielokrotnie podglądając treningi swoich idoli, bywając też na ich meczach. Nareszcie nie musiał już samotnie kopać szmacianki na podwórzu. Dwa lata później po wygranej w okręgu dotarł ze swoją drużyną do półfinału Mistrzostw Polski juniorów, pechowo w nim ulegając rzutami karnym późniejszemu mistrzowi – Wiśle Kraków. Po roku, tym razem już w barwach HCP, w którym występował do wybuchu II wojny światowej, znów zaistniał w juniorskich rozgrywkach, zwyciężając w okręgu poznańskim.

To był dość zaskakujący transfer, bo za młodego Polkę i dwóch innych graczy - Tadeusza Walkowiaka i Bolesława Niemira, do KPW trafił reprezentant Polski - Antoni Böttcher, pierwszy jakikolwiek występował w kolejowym klubie. Polka czuł się w HCP troszkę jak na zesłaniu, bo emocjonalnie przez całe życie związany pozostał z kolejowym klubem z Dębca. Fascynacja futbolem spowodowała małą zadyszkę w jego edukacji szkolnej, reszty dokonał czas wojny. Ostatecznie maturę zdał w Technikum Ekonomicznym po wojnie, już w czasach występów w ekstraklasie. Okres okupacji hitlerowskiej był dla młodego Tadeusza szczególnie trudny i pokazał jego niezłomny charakter. Zmobilizowany do Obrony Cywilnej był przydzielony do obrony przeciwlotniczej zakładów HCP.

Z konieczności ekonomicznej i wojennej pracował jako ślusarz-tokarz na wydziale W-7 przy produkcji karabinów maszynowych w zakładach zbrojeniowych Deutsche Waffen- und Munitionsfabriken A.G.Werk Posen, czyli w dawnym Cegielskim. Wraz z innymi zatrudnionymi z nakazu Polakami dokonywał tzw. małego sabotażu, celowo uszkadzając części karabinowe. Nie zapominał również o futbolu, którego uprawianie było surowo przez Niemców zakazane. Już wiosną 1940 rozegrano błyskawiczny turniej z udziałem Wildy, Strzeleckiej, Chwaliszewa i Woźnej, którego Polka był jeszcze tylko uważnym obserwatorem. Rok później w zespole Dębca uczestniczył w konspiracyjnych Mistrzostwach Poznania.

Mimo zachowania wszelkiej ostrożności - m.in. trenowano indywidualnie, a zawodnicy grali pod zmienionymi nazwiskami (Polka jako Hafke) - nie udało się ich dokończyć. Mecz Dębiec – Strzelecka przy stanie 1:0 po bramce właśnie Tadeusza Polki (taki wynik gwarantował mistrzowski tytuł zespołowi Dębca i nieoficjalnie został mu nadany) przerwała w sposób nagły interwencja policji. Doszło do zatrzymań, a boisko na Górczynie zostało zaorane. Ponowną próbę wznowienia rozgrywek poczyniono dwa lata później, również bez szczęśliwego finału, a represje okupanta były jeszcze większe. Rozpoczęte mistrzostwa ukończono już w wyzwolonej Polsce, a w decydującym spotkaniu, rozegranym 2 kwietnia 1945, Dębiec pokonał Wildę 1:0 po bramce Mieczysława Tarki z podania niezawodnego Polki.

Naturalną koleją rzecz było to, że po reaktywacji KKS-u trafiali do niego dawni zawodnicy. Był wśród nich i Tadeusz Polka. Cieszono się nie tylko wolnością, możliwością podjęcia szkoły, ale przede wszystkim swobodą uprawiania sportu. Wraz z ukochanym klubem Polka skutecznie zakończył rywalizację o awans do Ligi Państwowej, biorąc udział we wszystkich 16 meczach, w których strzelił 9 bramek. Uczestniczył też w pierwszym historycznym meczu Kolejorza w ekstraklasie przeciwko Widzewowi w Łodzi (3:4), a już w kolejnym z Wisłą Kraków (1:1) zdobył pierwszego ligowego gola dla KKS-u na boisku w Poznaniu.

Później pierwszoligowych spotkań rozegrał jeszcze 41 przez kolejnych 5 sezonów (1948-52), zdobywając w sumie 11 bramek. Ostatnią 1 listopada 1951 w 44. minucie meczu z Garbarnią Kraków (3:1) w Poznaniu. Niemal dokładnie rok później (2 listopada), spotkaniem z Ruchem Chorzów na Dębcu, znów wygranym 3:1, żegnał się z kibicami i boiskami ekstraklasy. Nękany kontuzjami zdołał rozegrać w swoim ostatnim sezonie tylko 4 mecze. Był zwinnym, szybkim i bardzo przebojowym skrzydłowym, przez co szczególnie narażonym na bezpardonowe faule rywali. Liczne niezaleczone urazy nie pozwalały już kontynuację piłkarskiej kariery. Licznik zatrzymał się na 89 oficjalnych meczach w kolejowych barwach i 47 potwierdzonych bramkach, nie licząc w tym występów z juniorskich czasów w KPW i HCP.

Jego piłkarska pasja trwała jednak dalej, już w roli trenera. Przez wiele lat w różnych rolach trenował w Lechu, później także w jarocińskiej Victorii, Polonii Środa, Górniku Konin, Zjednoczonych Września, Sparcie Oborniki i Energetyku Poznań. Także szkoleniową pracę kończył w Kolejorzu, prowadząc zespoły trampkarzy i juniorów, a do jego wychowanków należą m. in. znani z pierwszoligowych boisk Grzegorz Tomkowiak, Tadeusz Fajfer, Krzysztof Rutkowski i Dariusz Kofnyt. Także niżej podpisany bardzo ciepło wspomina wspólne treningi na Dębcu.

Przez wiele latach swego życia Tadeusz Polka aktywnie uczestniczył także w pracach Wydziału Dyscypliny Poznańskiego OZPN. Nie mógł grać, nie mógł już trenować, to oddał się futbolowi w inny sposób. Zmarł 11 września 1993 w Poznaniu. Był z pokolenia ludzi kochających futbol bez granic i poświecił mu całe swoje pracowite życie. Pięknie jego postać ocalają od zapomnienia żona Ludwika i syn Krzysztof.

Jan Rędzioch

* tekst opublikowany w programie meczowym "Heeej Lech" w sezonie 2006/2007 z informacjami aktualnymi na moment publikacji artykułu.

Next matches

Saturday

24.08 godz.20:00
Raków Częstochowa
vs |
Lech Poznań

Sunday

01.09 godz.17:30
Lech Poznań
vs |
Cracovia

Recommended

Newsletter

Subscribe

More

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
602-368-268 (9:00-17:00)
602-368-369 (9:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

This website uses cookies, which are vital for it to work properly. If you continue without changing your settings, you consent to our cookies on this device in accordance with our cookie policy.

Close