2019-05-24 11:20 Adrian Gałuszka , PC Przemysław Szyszka

"Wyjdziemy z podniesionymi głowami"

- Nasze nastawienie się nie zmienia, na następnego przeciwnika wyjdziemy maksymalnie zdeterminowani i będziemy walczyli o wyjście z grupy do samego końca - zapowiada kapitan reprezentacji Polski do lat 20, Tymoteusz Puchacz. Wychowanek Kolejorza nie ma wątpliwości, że mimo porażki na inaugurację Mistrzostw Świata jego zespół stać na awans do fazy pucharowej.

W czwartek w Łodzi na stadionie Widzewa odbyło się oficjalne otwarcie mundialu do lat 20 organizowanego na polskich boiskach. Premierowy mecz kadry selekcjonera Jacka Magiery nie poszedł jednak po myśli biało-czerwonych, którzy ulegli Kolumbii 0:2. - Kolumbia była dziś przede wszystkim skuteczniejsza i potrafiła wykorzystać nasze indywidualne błędy. Mieliśmy dziś trochę mało atutów jeśli chodzi o ofensywę, nawet przy grającym agresywnie przeciwniku, który pozostawiał nam niewiele miejsca - mówił po meczu były piłkarz reprezentacji Polski o Lecha Poznań oraz jego obecny skaut, Andrzej Juskowiak.

Jego słowa potwierdza występujący w czwartek na lewym skrzydle zawodnik Kolejorza. - Kolumbia dziś wygrała dzięki dynamice, szybkości i sile. Wygrywali więcej pojedynków fizycznych jeden na jeden i na ziemi, i w powietrzu. To się przekłuło na to, że to oni dziś zdobyli trzy punkty - przyznawał po końcowym Puchacz.

Mimo przewagi, którą posiadał przeciwnik, gracze z orzełkiem na piersi bardzo długo mogli myśleć o korzystnym wyniku. Pierwszą bramkę stracili po ataku wysokim pressingiem Kolumbijczyków i stracie piłki we własnych szeregach defensywnych po niespełna 25 minutach. Przez ponad godzinę punkt wciąż pozostawał jednak na wyciągnięcie ręki. - Z perspektywy boiska czułem, że wierzyliśmy w tę wyrównującą bramkę do końca, bo to było cały czas tylko 0:1. To poskutkowało jednak tym, że Kolumbijczycy nas skarcili i wykorzystali sytuację z kontrataku na 2:0 - opisywał przebieg starcia lechita.

Teoretycznie najtrudniejsze zadanie w grupie A Polacy mają za sobą, ponieważ przed startem turnieju to właśnie Kolumbia była faworytem do jej wygrania. W najbliższą niedzielę czeka ich rywalizacja z Tahiti, po której nikt w polskim obozie nie wyobraża sobie braku kompletu punktów. Przed lekceważeniem graczy z wyspy położonej na Oceanie Spokojnym przestrzega kapitan drużyny trenera Magiery. - Myślę, że z Tahiti nie czeka nas łatwiejszy mecz, to są mistrzostwa świata i żadna drużyna nie znalazła się tutaj przypadkowo. Wiem za to na pewno, że wyjdziemy na tego przeciwnika zdeterminowani i zrobimy wszystko, żeby zdobyć w niedzielę trzy punkty - nie ma wątpliwości zawodnik, który w czwartek rozegrał 82 minuty.

20-latek nie traci wiary w swój zespół i realizację celu, jakim jest zapewnienie sobie miejsca w fazie pucharowej. - To jest turniej i wciąż mamy przed sobą dwa mecze, wychodzimy po dziś z podniesionymi głowami i będziemy walczyli o wyjście z grupy do samego końca - twardo stawia sprawę wychowanek Lecha Poznań przed pojedynkiem z Tahiti, które uległo w swoim pierwszym meczu Senegalowi 0:3 i zajmuje ostatnią pozycję w stawce. Szansę na występ w nadchodzącym spotkaniu może otrzymać także któryś z dwóch pozostałych graczy niebiesko-białych w kadrze Magiery, Miłosz Mleczko oraz Michał Skóraś.

Next matches

Saturday

19.10 godz.17:30
Legia Warszawa
vs |
Lech Poznań

Friday

25.10 godz.20:30
Lech Poznań
vs |
Zagłębie Lubin

Recommended

Newsletter

Subscribe

More

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
602-368-268 (9:00-17:00)
602-368-369 (9:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

This website uses cookies, which are vital for it to work properly. If you continue without changing your settings, you consent to our cookies on this device in accordance with our cookie policy.

Close