2020-11-19 12:51 Maciej Sypuła , PC Przemysław Szyszka

Klupś wraca po długim urazie. I już strzela gole

Po dłuższych problemach zdrowotnych do regularnej gry wrócił w ostatnim czasie skrzydłowy Lecha Poznań Tymoteusz Klupś. 20-latek ma za sobą już kilka występów w drugim zespole Kolejorza, w których strzelił dwa gole. Zaliczył także 90 minut w wygranym meczu Pucharu Polski ze Zniczem Pruszków na początku listopada.

Perypetie zdrowotne zawodnika Kolejorza sięgają początku tego roku, gdy zimą zapadła decyzja o wypożyczeniu go na sześć miesięcy do Piasta Gliwice. – Z moim zdrowiem było wtedy wszystko w porządku i plany były takie, żeby w Gliwicach zagrać jak najwięcej, a potem wrócić do Lecha. Przed startem rundy pojechaliśmy jednak na obóz w Rybniku-Kamieniu i tam po dosłownie dwóch czy trzech treningach znów odezwał się problem ze ścięgnem Achillesa. Miałem już z nim problemy rok temu w listopadzie jeszcze w Poznaniu, ale temat już był zamknięty, wszystko się zagoiło, a po kilku treningach w Piaście na sztucznej murawie uraz się odnowił. Gdy wróciłem już do zdrowia, zdążyłem jeszcze zagrać w Pucharze Polski z Lechią Gdańsk, a potem była przerwa w rozgrywkach ze względu na pandemię – opowiada wychowanek Kolejorza. - W czasie tej przerwy rehabilitowałem nogę, miałem to ścięgno ostrzykiwane, ale po wznowieniu ligi problem znów się odezwał i walczyłem z nim już do końca sezonu. Cały czas byłem w kontakcie z lekarzami Lecha i podjęliśmy decyzję, że jeszcze przed zakończeniem rozgrywek wrócę i będę kontynuował leczenie tutaj – dodaje lechita.

20-letni skrzydłowy po powrocie nie mógł rozpocząć przygotowań do obecnego sezonu z resztą zespołu, bo z jego zdrowiem dalej nie było wszystko w pełnym porządku. - Rehabilitacja została trochę wydłużona. Nie chcieliśmy się za bardzo spieszyć, żeby z nogą było już wszystko okej zanim wrócę na boisko. Liga się zaczęła, a ja dalej dochodziłem do siebie i przygotowywałem się do powrotu do gry. Nie był to łatwy okres, bo nie jest przyjemne, gdy wydaje się już, że noga jest zdrowa, a potem wraca się do treningu i znów nie jest w porządku. To nie był nawet jakiś bardzo poważny problem, ale ból doskwierał i nie dawał spokoju – tłumaczy Klupś.

Na murawę udało mu się wybiec ostatecznie pod koniec września w meczu rezerw Kolejorza przeciwko Górnikowi Polkowice. Od tego momentu 20-latek zaliczył jeszcze cztery kolejne występy na drugoligowych boiskach oraz 90 minut w spotkaniu Pucharu Polski ze Zniczem Pruszków.

- Fantastycznym uczuciem było móc wreszcie wrócić do gry, bo trening treningiem, ale powrót na boisko w meczu jest najważniejszy. Te pierwsze spotkania rozegrałem w rezerwach i były one niezwykle ważne, bo jeżeli tak długo się nie gra, to umiejętności się nie traci, ale pewność siebie na pewno jest mniejsza i dobrymi występami na boisku trzeba ją odzyskiwać. A potem jeszcze udało się wystąpić w pierwszym zespole w meczu Pucharu Polski ze Zniczem Pruszków. To był dla mnie duży i ważny krok w kierunku takiego prawdziwego powrotu – wyjaśnia skrzydłowy Kolejorza.

Pewność siebie w jego przypadku najwyraźniej wróciła całkiem szybko, bo dwa ostatnie występy Klupsia w zespole rezerw to gol strzelony Garbarni Kraków oraz gol i asysta w wygranym meczu z rezerwami Śląska Wrocław w ostatni weekend. - Cieszę się bardzo, że mam teraz okazję regularnie występować w rezerwach, a do tego dochodzą jeszcze strzelane gole, co podbudowuje pewność siebie i daje dodatkową mobilizację do dalszej pracy. Dla mnie schodzenie na spotkania drugiej drużyny ma dwa atuty – raz, bo mogę pomóc chłopakom w walce o zwycięstwa i dwa, bo mogę dzięki temu znów wejść w rytm meczowy, a jest mi to bardzo potrzebne – podkreśla lechita.

Występy w drugoligowych rezerwach mają być dla Klupsia okazją do ponownego wejścia na wysokie obroty, by w najbliższym czasie mógł otrzymać kolejne szanse gry także w pierwszym zespole niebiesko-białych. - Rozmawiam regularnie z trenerem i za każdym razem podkreśla, że wszyscy w zespole są potrzebni, bo przed nami bardzo dużo spotkań. Przypominał mi o tym nawet teraz przed moim wyjazdem na mecz rezerw z drugim zespołem Śląska. Ja czekam cierpliwie na swoje kolejne szanse w pierwszym zespole i wierzę, że takie będą, bo tych meczów mamy do rozegrania do końca roku sporo i wszyscy zawodnicy w kadrze na pewno będą jeszcze potrzebni. Pracą na treningach i dobrymi występami w zespole rezerw chcę na te następne okazje do gry w pierwszym zespole zasłużyć – kończy 20-latek.

Next matches

Saturday

30.01 godz.20:00
Górnik Zabrze
vs |
Lech Poznań

Friday

05.02 godz.20:30
Lech Poznań
vs |
Zagłębie Lubin

Recommended

Newsletter

Subscribe

More

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel. 602-368-268 (10:00-17:00)
tel. 602-368-369 (10:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

This website uses cookies, which are vital for it to work properly. If you continue without changing your settings, you consent to our cookies on this device in accordance with our cookie policy.

Close