Pierwszy gwizdek meczu pomiędzy Górnikiem Zabrze a Lechem Poznań wybrzmi w sobotę, 7 lutego o 20:15. Sprawdźmy, co słychać u naszego rywala ze Śląska.
W sobotni wieczór na obiekcie w Zabrzu dojdzie do 109. spotkania pomiędzy obiema drużynami. Bilans tych starć wypada na korzyść Kolejorza i wynosi czterdzieści siedem zwycięstw, trzydzieści jeden remisów oraz trzydzieści porażek niebiesko-białych. Liczba bramek również jest po naszej stronie - lechici w historii potyczek obu ekip strzelili 153 gole, tracąc ich przy tym 125.
- Byliśmy na spotkaniu Lecha z Piastem całym sztabem. Na żywo było widać nieco inne rzeczy niż w kamerze analitycznej. Lech faktycznie przegrał dwa ostatnie spotkania, ale gdyby w Gliwicach wykorzystał swoje okazje, mógł wygrać 2-3:0. Rywal po ostatnich niepowodzeniach na pewno będzie podrażniony, ale my gramy u siebie. Wiemy, że to będzie trudny mecz, że Lechowi będzie zależało na przełamaniu. Musimy jednak wykorzystać atut własnego boiska i zrobić wszystko, by trzy punkty zostały u nas - mówi trener Górnika Zabrze, Michal Gašparík cytowany m.in. przez stronę roosevelta81.
Górnik ten sezon już na tym etapie może zaliczać do udanych, bowiem plasuje się obecnie na 2. miejscu w ligowej tabeli i ma na swoim koncie najwięcej, bo dziesięć, zwycięstw w całej stawce. Aż siedem z nich miało miejsce na własnym obiekcie, a ze Śląska bez punktów wyjechały takie drużyny jak: Jagiellonia, Lechia, Piast, GKS, Arka, Widzew i Legia. Jedynie Wiśle Płock udało się zremisować w Zabrzu, a Motorowi Lublin i Termalice wygrać.
- To bardzo ważny mecz. Teraz Lecha i Górnik dzieli siedem punktów. Po sobotnim spotkaniu mogą być cztery, ale i dziesięć. Jeśli przegramy będziemy mieli tylko cztery przewagi, jeśli wygramy aż dziesięć. Taka różnica w tabeli wygląda już inaczej - mówi Michal Gašparík.
- Tabela jest teraz bardzo płaska, jedna porażka może spowodować spadek o kilka miejsc w dół, ale to będzie się normalizować. 2-3 kolejki i różnice pomiędzy górą a dołem tabeli powinny być bardziej wyraźne - dodaje.
Jeśli chodzi o sytuację zdrowotną w ekipie Górnika, to jest ona dobra, a w meczu z Lechem nie może zagrać zaledwie jeden zawodnik. Lukas Ambros pauzuje za czwartą żółtą kartkę, którą obejrzał w staciu z Piastem Gliwice.
Nieobecni: brak
Występ pod znakiem zapytania: brak
Pauzujący: Lukas Ambros
W, P, P, R / 2:1, 2:5, 0:4, 1:1
Next matches
Saturday
07.02 godz.20:15
Górnik Zabrze
Lech Poznań
Recommended
Subscribe