2026-07-15 15:55 Maciej Henszel , PC Przemysław Szyszka

Sześć Superpucharów Lecha

Lech Poznań ma sześć wywalczonych Superpucharów Polski - tyle samo, co Legia Warszawa. Kolejorz w czwartkowy wieczór może zatem awansować na samodzielne pierwsze miejsce w tej klasyfikacji. Prześledźmy, w jakich okolicznościach wywalczył to trofeum wcześniej.

9 września 1990, Bydgoszcz, Lech - Legia Warszawa 3:1

Bramki: 0:1 Świetlik (10.), 1:1 Pachelski (24.), 2:1 Gębura (57.), 3:1 Moskal (68.)

Pierwszy Superpuchar wywalczony przez Kolejorza. Stało się to w trzecim podejściu, więc można tutaj zastosować znane powiedzenie, że do trzech razy sztuka. Wcześniej Kolejorz przegrał bowiem z Lechią Gdańsk (0:1), a także Górnikiem Zabrze (1:2) odpowiednio w 1983 oraz 1987 roku. Wtedy walka o to trofeum zaczynała się dopiero odbywać regularnie, bo legendarny trener Kazimierz Górski zaproponował kilka lat wcześniej, żeby tydzień przed startem ligi rozgrywać bój o Superpuchar i Polski Związek Piłki Nożnej na to przystał. Piłkarska centralna do współpracy zaprosiła fundację Gloria Victis. Na miejsce konfrontacji wybierano obiekt neutralny, tutaj padło na Bydgoszcz. Co ciekawe, pierwotnego terminu nie dochowano, bo Lech i Legia spotkały się dopiero we wrześniu, a już wtedy zespoły miały za sobą pięć kolejek ligowych.

Arbitrem był Michał Listkiewicz, który jeszcze półtora miesiąca wcześniej uczestniczył w finale mistrzostw świata we Włoszech, pełnił tam rolę sędziego asystenta. Kolejne ciekawostka - Lechici zastrajkowali wcześniej ze względu na zaległości w wypłatach, atmosfera po wywalczeniu mistrzostwa kraju nie była latem przy Bułgarskiej optymalna. Kasa się jednak ostatecznie znalazła, a Superpuchar został wywalczony dosyć gładko. Owszem, Legioniści objęli prowadzenie, ale niespełna kwadrans później wyrównał Bogusław Pachelski. A po zmianie stron w dziesięć minut najpierw Michał Gębura, a potem Kazimierz Moskal, który chwilę wcześniej został pozyskany z Wisły Kraków, dali dwubramkowe prowadzenie i sprawa była rozstrzygnięta. Dodajmy, że w Muzeum Lecha znajduje się koszulka obrońcy Kolejorza Marka Rzepki właśnie z tego spotkania.

2 sierpnia 1992, Lubin, Lech - Miedź Legnica 4:2

Bramki: 0:1 Kochanek (14.), 0:2 Górski (18.), 1:2 Moskal (55.), 2:2 Podbrożny (57.), 3:2 Rzepka (62.), 4:2 Trzeciak (68.)

Lech jako mistrz kraju rywalizował z sensacyjnym zdobywcą Pucharu Polski - Miedzią Legnica, która wówczas była drugoligowcem. Jako arenę rywalizacji wybrano Lubin i charakterystyczny stary stadion, który po wybudowaniu dostał nazwę 40-lecia Powrotu Ziem Zachodnich i Północnych do Macierzy. Później był to już obiekt Górniczego Ośrodka Sportu. Zagłębie na nim przez lata rywalizowało w Ekstraklasie, a 1 sierpnia 1992 pojawiła się zaledwie garstka widzów, bo oficjalne dane wskazują na frekwencję 3 tysiące.

Miedź sensacyjnie prowadziła do przerwy 2:0, taki wynik utrzymywał się niemal do zamknięcia pierwszej godziny rywalizacji. Mistrzowie z Poznania podkręcili jednak tempo i w zaledwie 11 minut rozstrzygnęli sprawę. Jak? Zdobyli cztery bramki i wygrali ostatecznie 4:2. Trafiali kolejno Kazimierz Moskal, Jerzy Podbrożny, Marek Rzepka oraz Mirosław Trzeciak.

11 czerwca 2004, Poznań, Lech - Wisła Kraków 2:2 karne 4-1

Bramki: 1:0 Bosacki (22.), 1:1 Szymkowiak (59.), 1:2 Frankowski (76.), 2:2 Goliński (81.)

W czerwcu w zaledwie 11 dni Kolejorz wywalczył dwa trofea - najpierw Puchar Polski po finałowym dwumeczu z Legią Warszawa (2:0 i 0:1), a potem Superpuchar. Polski Związek Piłki Nożnej wymyślił wówczas ciekawe rozwiązanie. W ostatniej kolejce sezonu ligowego Kolejorz podejmował mistrza kraju - Wisłę Kraków i potraktowano to starcie nie tylko jako walkę o punkty ekstraklasowe, ale również stawką było trofeum.

Przy Bułgarskiej w obecności 25 tysięcy kibiców padł remis 2:2, więc o wszystkim decydowały rzuty karne. W nich gospodarze byli bezbłędni - kolejno trafiali Krzysztof Piskuła, Bartosz Bosacki, Michał Goliński oraz Łukasz Madej. Bohaterem został bramkarz Waldemar Piątek, którego pokonał tylko były piłkarz Kolejorza, Maciej Żurawski. Golkiper za to obronił jedenastki wykonywane przez Arkadiusza Głowackiego oraz Tomasza Kłosa. Trener Czesław Michniewicz triumfował, z klubem, który przeżywał ogromne problemy finansowe sięgnął po dwa trofea w krótkim czasie. To był trudny okres pod względem organizacyjnym, ale niesamowicie romantyczny sportowo.

25 lipca 2009, Lubin, Lech - Wisła Kraków 1:1 karne 4-3

Bramki: 1:0 Lewandowski (9.), 1:1 Junior Diaz (37.)

W 2009 roku Lech wrócił do Lubina, ale już na znajdującą się tam nową Dialog Arenę, która powstała w miejscu starego GOS. Latem z Kolejorzem pożegnał się po trzech latach trener Franciszek Smuda, który zdobył na koniec Puchar Polski po wygranej w finale w Chorzowie z Ruchem 1:0. Gola strzelił Sławomir Peszko. Z kolei mistrzem kraju była Wisła Kraków i te dwa kluby spotkały się 25 lipca. Na ławce trenerskiej Niebiesko-Białych zasiadał już wtedy Jacek Zieliński i rozpoczął pracę od trofeum.

Na trybunach było 8 tysięcy kibiców. Już w 9. minucie prowadzenie dał poznaniakom Robert Lewandowski, a w 37. wyrównał Junior Diaz. Wiślacy mieli wówczas ciężki moment, bo trzy dni wcześniej nieoczekiwanie przegrali w Tallinnie z Levadią i odpadli w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Humorów sobie nie poprawili, bo przegrali także z Lechitami. Po remisie sędzia nie zarządził dogrywki, tylko od razu rzuty karne, w których bohaterem był pozyskany właśnie bramkarz Grzegorz Kasprzik, którzy zatrzymał Pawła Brożka oraz Patryka Małeckiego. - Nie uważam się za bohatera. Zrobiłem to, co do mnie należało. Przy golu dla Wisły pechowo wpadłem na Ivana Djurdjevicia i przez to nie miałem już szans na skuteczną interwencję - podsumował skromnie Kasprzik.

10 lipca 2015, Poznań, Lech - Legia Warszawa 3:1

Bramki: 1:0 Kędziora (10.), 2:0 Kamiński (35.), 3:0 Linetty (87.), 3:1 Żyro (90.)

Lech był mistrzem kraju, Legia - zdobywcą Pucharu Polski. Obowiązywała już zasada, że zwycięzca ligi jest gospodarzem konfrontacji o Superpuchar. Ciekawostka - przy Bułgarskiej pojawiło się dokładnie 40 088 widzów, pierwszy raz została przekroczona ta bariera na rywalizacjo o SP. Nie było żadnych wątpliwości, kto jest lepszy na murawie. Drugi ciekawy fakt - wszystkie gole dla gospodarzy, którzy prowadzili w końcówce 3:0, strzelili wychowankowie. Najpierw dwaj obrońcy Tomasz Kędziora i Marcin Kamiński, a później pomocnik Karol Linetty, który po kontrataku postawił kropkę nad i.

Lech wygrał, ale w głowach wszystkich było to, co miało dziać się cztery dni później. Wówczas bowiem Kolejorz przystępował do eliminacji Ligi Mistrzów. - Szykowaliśmy się do bojów europejskich, a na Superpuchar przyszło 40 tysięcy kibiców. To było święto wtedy, fajerwerki leciały, a my na boisku wygraliśmy 3:1, choć też przez wzgląd na to, że zaraz lecimy do Sarajewa nie byliśmy w optymalnym składzie. Zagrałem 90 minut. Sam chciałem, nikt mnie nie musiał zmuszać, bo taki już byłem - zawsze chciałem występować i sprawdzać się na murawie - wspomina pomocnik Lecha Łukasz Trałka. Dodajmy, że trenerem Niebiesko-Białych był wówczas Maciej Skorża.

7 lipca 2016, Warszawa, Legia Warszawa - Lech 1:4

Bramki: 0:1 Makuszewski (22.), 1:1 Guilherme (36.), 1:2 Lasse Nielsen (65.), 1:3 Formella (90.), 1:4 Formella (90.)

W Warszawie tym meczem debiutował trener Besnik Hasi, który zastąpił Stanisława Czerczesowa. - To najlepszy przykład, jak w futbolu wszystko szybko się zmienia. Zaledwie rok temu Legia lizała rany po przegranym sezonie, a Lech prężył muskuły po zdobyciu mistrzostwa Polski. Dziś sytuacja jest odwrotna. Stołeczna drużyna trzyma berło i koronę dokładając do tego krajowy Puchar. Kolejorz przystępuje do spotkania o Superpuchar jako siódma drużyna ekstraklasy, traktując spotkanie jako odtrutkę po niedawnych niepowodzeniach - pisali dziennikarze Przeglądu Sportowego w zapowiedzi.

Oba kluby nie wystawiły optymalnych składów. Goście prowadzili po golu Macieja Makuszewskiego, ale wyrównał przed przerwą Guilherme. Po zmianie stron na 2:1 dla Kolejorza trafił Lasse Nielsen. A w doliczonym czasie dobił gospodarzy dwoma trafieniami Dariusz Formella, dla którego był to bodaj najlepszy występ w niebiesko-białych barwach.

- Takie dziwne spotkanie. Przed samym meczem było wiadomo, że zobaczymy jak obie drużyny poradzą sobie z brakiem ważnych zawodników. Lech i Legia to są takie zespoły, że niezależnie od wszystkiego mają na własnym boisku wygrywać. Było wiadomo, że wszystko się może zdarzyć. Bo Legia potrafi wygrać w Poznaniu, a Lech w Warszawie. Wynik zaskakujący, bo wysoki. Zawsze miło wygrać na początek, bo to trofeum - komentował po ostatnim gwizdku trener Lecha Jan Urban.

Next matches

Thursday

16.07 godz.19:00
Lech Poznań
vs |
Górnik Zabrze

Tuesday

21.07 godz.19:00
Aarhus GF
vs |
Lech Poznań

Recommended

Newsletter

Subscribe

More

KKS LECH POZNAŃ S.A.
Enea Stadion
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel.  61 886 30 30   (10:00-17:00)

Infolinia klubowa: Tel: 61 886 30 00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

We use cookie files

We use cookies that are necessary for visitors to our website to take advantage of the services and features available. We also use cookies from third parties, including analytics and advertising cookies. Detailed information is available in "Cookie Policy". In order to change your settings, please use the CHANGE SETTINGS option.

Accept optional cookies

Reject optional cookies

Privacy settings

Required

Necessary cookies enable the correct display of the site and the use of basic functions and services available on the site. Their use does not require the users' consent and they cannot be disabled within the privacy settings.

Advertising

Advertising cookies (including social media files) allow us to present information tailored to users' preferences (based on browsing history and actions taken,advertisements are displayed on the site and on third-party sites). They also allow us to measure the effectiveness of advertising campaigns of KKS Lech Poznań S.A. and our partners.

You can change or withdraw your consent at any time using the settings available in privacy settings.

Analitical

Advertising cookies (including social media files) allow us to present information tailored to users' preferences (based on browsing history and actions taken,advertisements are displayed on the site and on third-party sites). They also allow us to measure the effectiveness of advertising campaigns of KKS Lech Poznań S.A. and our partners.

You can change or withdraw your consent at any time using the settings available in privacy settings.

Save my choices