2017-07-29 14:23 Adrian Gałuszka , fot. Adam Ciereszko

Poznaniak, który mieszka na Śląsku

Do 33. roku życia miał rozegrane 12 spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej w naszym kraju. Jednak jak już zaczął grać, to bramki Piasta praktycznie nie opuszcza. Człowiek, dla którego niedzielny mecz nie będzie zwykłym ligowym starciem. Jakub Szmatuła, bo o nim mowa, jest poznaniakiem i z Kolejorzem łączy go więcej, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka.

To właśnie w stolicy Wielkopolski miał okazję zetknąć się pierwszy raz z ekstraklasowym futbolem. W niebiesko-białych barwach nie dane mu było jednak zadebiutować w ligowym meczu, w „jego” czasach bluzę poznańskiego golkipera zakładali Norbert Tyrajski i Waldemar Piątek. W Lechu, do którego trafił z Wigier Suwałki, spędził sezon 2002/03 oraz jesień rozgrywek 2003/04, szatnię dzieląc z takimi piłkarzami jak Piotr Reiss, Jarosław Araszkiewicz czy Bartosz Bosacki. Wtedy Kolejorz zajmował miejsce w drugiej połowie tabeli, a problemom organizacyjnym nie było końca. W styczniu 2004 roku Szmatuła stwierdził, że w poszukiwaniu premierowych minut w pierwszej lidze (dzisiejszej Lotto Ekstraklasie) pora zmienić otoczenie. W ten oto sposób trafił do drużyny Zagłębia Lubin.

Tam też właśnie dostał szansę debiutu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Tam miejsca jednak nie zagrzał na długo. Lata 2004-2008 to kolejne decyzje bramkarza o przenosinach, a także regularne występy jedynie na drugim poziomie ligowym. W tym okresie trafił do ostatecznie Warty Poznań, gdzie w trakcie kampanii 2007/08 wraz ze znanymi z gry w Lechu Tomaszem Magdziarzem czy Mariuszem Sachą udało się mu wywalczyć utrzymanie. Udane występy na zapleczu Ekstraklasy zaowocowały transferem do Piasta Gliwice, który okazał się być dla niego strzałem blisko dziesiątki.

Pomijając jedno wypożyczenie, do Górnika Zabrze na wiosnę 2010 roku, rozpoczął właśnie w klubie z Górnego Śląska swój dziesiąty sezon. Pierwszy raz w wyjściowym składzie zagrał przeciwko… Lechowi we wrześniu 2009 roku. Kolejorz wygrał wtedy w Gliwicach 3:1, a Szmatułę pokonywali kolejno Sławomir Peszko, Hernan Rengifo i Jakub Wilk. Od 3 lat stanowi pewny punkt w gliwickiej bramce, również dzięki niemu drużyna "Piastunek" zawdzięcza tytuł wicemistrzowski wywalczony w rozgrywkach 2015/16. Wtedy też pochodzący z Poznania golkiper został wybrany najlepszym piłkarzem na swojej pozycji w całej Ekstraklasie. W niebiesko-czerwonych barwach rozegrał swój setny mecz dokładnie w poprzedniej kolejce, w przegranym starciu u siebie przeciwko Pogoni Szczecin.

Żeby znaleźć najciekawsze powiązanie Szmatuły z dzisiejszym zespołem Lecha Poznań, należy cofnąć się do momentu, kiedy Jakub miał… 15 lat. Wtedy też na turnieju w Skwierzynie wypatrzył go aktualny opiekun bramkarzy niebiesko-białych, Andrzej Dawidziuk. Jak wspomina sam trener, zawodnik przekonał go do siebie wieloma cechami świadczącymi o dużym potencjale. Znany z wychowania pod swoim okiem między innymi Łukasza Fabiańskiego czy Radosława Cierzniaka szkoleniowiec może z całą pewnością przypisać sobie również odkrycie Szmatuły. Wszak to on właśnie zaprosił wtedy młodego golkipera na cykliczne szkolenie do Szamotuł, gdzie nazwisko Dawidziuk gwarantowało wypuszczenie w świat solidnego bramkarza. Takim bez wątpienia mimo 36 lat na karku wciąż jest sam golkiper Piasta, który z pewnością udanie zechce wejść w drugą setkę występów w "Piastunkach" już w niedzielę w Poznaniu.

Następne mecze

Środa 24.04 godz.20:30
Lech Poznań
vs |
Legia Warszawa
Sobota 27.04 godz.18:00
Pogoń Szczecin
vs |
Lech Poznań

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
602-368-268 (9:00-17:00)
602-368-369 (9:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij