W sobotni wieczór na boisku ze sztuczną nawierzchnią na poznańskim Golęcinie drugi zespół Lecha Poznań rozegrał… wyjazdowy mecz grupy drugiej trzeciej ligi piłkarskiej. Kolejorz przez ponad połowę spotkania musiał sobie radzić w dziesiątkę i przegrał w 19. kolejce rozgrywek z Lipnem Stęszew 0:1. Niebiesko-Biali są na piątym miejscu w tabeli i tracą siedem punktów do lidera - Polonii Środa Wielkopolska. Za tydzień w sobotę na tym samym placu gry zmierzą się z Victorią Września.
Lech II Poznań miał kończyć rundę jesienną w Stęszewie oraz Wrześni. Listopadowy atak zimy, obfite opady śniegu i utrzymująca się ujemna temperatura, pokrzyżowały jednak te plany. Zarówno Lipno, jak i Victoria nie są w stanie przygotować w odpowiedni sposób murawy do gry i stąd podjęły decyzję o wynajęciu sztucznej nawierzchni w stolicy Wielkopolski. Stąd Kolejorz na dwa kończące rok spotkania wraca do Poznania, a konkretnie na poznański Golęcin.
Tam zwykle odbywają się amatorskie rozgrywki piłkarskie, tym razem jednak poznaniacy mogli zobaczyć walkę o trzecioligowe punkty. To już runda rewanżowa. W pierwszej we Wronkach Lipno również okazało się lepsze (3:2), a wspólnym mianownikiem jest czerwona kartka, jaką zobaczyli lechici jeszcze w pierwszej połowie. Wówczas już przed upływem kwadransa Maciej Wichtowski, a teraz w 37. minucie Jakub Antczak. Nie brakowało zresztą kontrowersji zarówno w tej sytuacji, jak i chwilę wcześniej, kiedy jeden z obrońców ze Stęszewa zagrał ręką we własnym polu karnym i należał się gościom rzut karny. A Antczak został brutalnie sfaulowany, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia. Zawodnik Kolejorza potrzebował pomocy medycznej i za linią boczną starł się słownie najpierw z osobami z ławki rezerwowych Lipna, a potem z arbitrem. W odstępie kilku sekund zobaczył dwie żółte kartki i osłabił drużynę.
W tym momencie było już 1:0, bo w 5. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Lech II nawet w osłabieniu próbował odwrócić losy rywalizacji i miał ku temu dobre szanse. Jeszcze w pierwszej połowie minimalnie pomylił się Patryk Palat, a po zmianie stron Karol Kalata, a także Karol Delikat, który kopnął obok słupka w sytuacji sam na sam z golkiperem. Znów nie brakowało dziwnych decyzji sędziowskich, ale wynik już nie uległ zmianie i z trzech punktów cieszyli się gracze ze Stęszewa.
Drugi zespół ma serię czterech meczów z rzędu bez zwycięstwa. Na szczęście, jeszcze w tym roku ma szansę przerwać tę złą serię. W najbliższą sobotę (6 grudnia) o godzinie 13 na poznańskim Golęcinie w ostatnim w 2025 roku spotkaniu o punkty walczyć będzie z Victorią Września. To będzie odrobienie zaległości z listopadowej przerwy reprezentacyjnej, kiedy przełożone derby Wielkopolski.
Bramka: Szymon Soiński (5).
LECH II POZNAŃ: Wojciech Zborek - Bartosz Tomaszewski, Maciej Wichtowski, Karol Kalata - Patryk Palat (70. Filip Wilak), Karol Delikat, Patryk Prajsnar (78. Artur Pląskowski), Eryk Śledziński (85. Maksym Pietrzak) - Jakub Antczak, Kamil Jakóbczyk, Tymoteusz Gmur (85. Filip Warciarek).
Czerwona kartka: Jakub Antczak (37., za dwie żółte).
Next matches
Sunday
30.11 godz.20:15
Wisła Płock
Lech Poznań
Wednesday
03.12 godz.20:30
Piast Gliwice
Lech Poznań
Recommended
Subscribe